Czego możemy się nauczyć od “sprzedawców marzeń”? Case study landing page’a!

Jeżeli zajmujesz się e-commerce z pewnością znasz doskonale cechy i funkcje landing page’y. Nie wdawając się w szczegóły są to strony, które mają przede wszystkim sprzedawać (ewentulanie zamykać kanał i zbierać leady). Stąd tak ważna jest ich konstrukcja.

Poszukałem trochę w sieci i oto kilka jego ważnych cech/części.

  1. Nagłówek
  2.  Call to action
  3. Najważniejsza wartość
  4. Grafika
  5. Rekomendacje

Oraz treść landing page’u:

    • 100% odwzorowania – Landing page musi być logicznym rozwinięciem reklamy.
    • Wartość dla klienta (ang. Unique Seling Proposition)
    • Język korzyści
    • Potwierdzenie skuteczności (ang. Social Proof)
    • Dywersyfikacja działań/źródeł
    • Wezwanie do działania (ang. Call To Action)
    • Formularz

Źródła : http://blog.landingi.pl/skuteczny-landing-page/, oraz http://blog.landingi.pl/skuteczny-landing-page-w-procesie-zbierania-leadow/

Skoro już wszystko wiemy, przejdźmy do meritum. Czyli case study landing page’a.

Tytułowi sprzedawcy marzeń to nie kto inna jak handlowcy leków na łysienie. Pewnie spytacie mnie czemu akurat to?

Nie, nie łysieję. Nie ma z tym problemów. Trafiłem na taki landing ze zwykłej ciekawości.  Osobiście mam do tego rodzaju branży bardzo duży szacunek. Bez “bandy” brand managerów, pr managerów, social ninja managerów, e-commerce managerów, analitików small, medium i big date oraz reklamy zewnętrznej potrafią wicisnąć to co najlepsze z sieci –  sprzedaż.

Zaczynajmy!

Witam na portalu?!

Oczywiście link: http://medicalfacts24.com/1/ mam nadzieję, że go nie usuną szybko.

landing page przykład

Zdziwieni? Ja też!

Landing page tej stron ma formę naukowego portalu. Nagłówek – nieklikalny, menu- nieklikalne, widgety...Ale nie po to tu przyśliśmy prawda?:)

Rozkładamy na części pierwsze. 12 części landing page’u.

  1. Nagłówek – w odpowiednim miejscu. Magiczny trójkąt Google. Więcej na: Skuteczny landing page. Przeczytałem, zapamiętałem. Szwajcaria? Dobra marka kraju. Rozwinięta medycyna.
  2. Attention button – To już dla mnie za drobne. Jestem internetowym maniakiem i “milenialsem” ale sporo osób to pewnie przeczyta.
  3. Prawdziwa twarz– #ładnapani i do tego reporteka. Wygląda jak z telewizji.
  4. Media proof -Duże media proof. Nie znam ale wyglądają na popularne.
  5. Social media proof. Kurde! 900 tyś fanów!
  6. Science proof – Znowu naukowe potwierdzenie. Do tego dochodzą wykresy. Uwielbiamy wykresy! Duża skuteczność. Nie 100%… trochę skromnie ale skutecznie 😉

To dopiero połowa. Nieźle. W dodatku jeszcze nikt mi nic nie chce sprzedać! 😀  Mam full-control mogę sobie przewijać przeglądać i czytać. Strona ładuję się mega szybko 🙂

landing page2

7. Gra na emocjach/Język korzyści – Smutne. Mam to samo… Tekst naukowy nie czytam. Bardzo zgrabny do czytania. W ładnej kolumnie. Niezła typografia. Bloki dobrze podzielone. Nie za długi, nie za krótki. Ze skanowania wnioskuję, że język korzyści też jest 😉

8. Photo proof – Prawa strona. Obrazki! W końcu coś widzę! Przed i po! Fajnie to wygląda musi być skuteczne. “Wypowiadają” się zwykli ludzie 🙂

9. Statistic proof– Ankieta dla twardogłowych. 9/10 osób. Nieźle jak w telewizji.

Teraz najlepszy grubasek.

landing page 3

10. Widget gwarancji-No jak mogło go zabraknąć. Rabaty! 100% satysfakcji! Promocję dla czytelników! 

176oi4

11. Normalny link. Niebieski, podkreślony. Jak za czasów starych dobrych “Internetów”.  Nikt nie będzie się wahał czy to link! Nikt!

12. Social media proof – TO jest najlepsze!  Kolejny social proof! Pierwsze dwa z pytaniami o opinie. Żadne sztuczne zachwalanie! Nie, nie! Potem tak! Równowaga jak w ying i yang.

176okb

Dopiero jak się już przekonam i się zdecyduję klikam w link. Tu już wita nas normalny landing. Jestem spokojny. Przecież sam tu przyszedłem. I to z fajnej naukowej stron/portalu.

Tutaj jeszcze coś ode mnie co stworzyłem wieki temu.

Podsumowanie:

  1. Nagłówek? Piękny!
  2.  Call to action? N/D
  3. Najważniejsza wartość Jest!
  4. Grafika Jest!
  5. Rekomendacje Są!

Treść:

  • 100% odwzorowania – Landing page musi być logicznym rozwinięciem reklamy. Zaliczona!
  • Wartość dla klienta (ang. Unique Seling Proposition) Jest!
  • Język korzyści. Jak najabrdziej!
  • Potwierdzenie skuteczności (ang. Social Proof) Nawet kilka razy!
  • Dywersyfikacja działań/źródeł N/D
  • Wezwanie do działania (ang. Call To Action) No nie ma! Ale i tak kliknąłem!
  • Formularz N/D

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii!

Czy ładne sprzedaje? Jak ważny jest persona dla której sprzedajemy?  Ma podobać się tobie czy klientowi?

Podrzucajciej case’y!

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Czego możemy się nauczyć od “sprzedawców marzeń”? Case study landing page’a!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Michal
Gość

Super, opracowanie!
Oczywiscie produkt i marketing mocno nieetyczny. Jednak copywriting na wysokim poziomie.
Zreszyta te reklamy musza przynosic kupe kasy. Inaczej by ich nie bylo.

Karol Włodarczyk
Gość

Clickbank powinien się uczyć 😀

Krzysztof Radzikowski
Gość

ekhm clickbait jak kazdy inny – te landingi niekoniecznie dzialaja jestem bardzo cikeaw hetmapy takiej strony 🙂

adrianna
Gość

Niestety tego typu ściemy tylko zatruwają internet. Ja kilka miesięcy temu uczyłam się normalnego seo i pozycjonowania. I w ten sposób osiągnęłam świetne wyniki dla mojego bloga, bez takich dziwnych metod. Tylko, że potrzeba trochę wiedzy. Ja korzystałam z wideo kursów eduweb’a I jestem zadowolona.

sylwesterseo
Gość

Może i tak być. Co to znaczy normalnego pozycjonowania stron? Opracowałem taki landing. Jest to trochę prześmiewcze. Jednakże jakby zastąpić wszystkie te fakowe funkcję prawdziwymi i dać dla lepszego grafika, byłby to landing jak każdy inny.

Joanna Szymańska
Gość

Takie reklamy działają tylko na osoby nieobyte w internecie i naiwne, na przykład osoby starsze (nikogo nie obrażając) 🙂 Jakiś czas temu mama mojej znajomej mówiła, że widziała fajny środek na odchudzanie – zieloną kawę – tylko jakieś 150 zł za opakowanie, ale za to efekty już po 14 dniach!

sylwesterseo
Gość

A czy reklamy telewizyjne są o wiele lepsze? Wciskam się tran jako lek na inteligencję dla dzieci. Wmawia się, że masło może być zdrowe, przedstawia się ludzi w ubraniach lekarza którzy nie są lekarzami. Kremy które zlykwidują zmarszczki i sprawią, że będziesz znowu sexy. Wszędzie jest tak samo. Tu? Może inaczej ubrane, ale jak mówie. Wystarczyłby dobry grafik i będą konwersję jak trzeba.

wpDiscuz