Posts Tagged

marketing internetowy

Czy pozycjonowanie stron to spam?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo złożona. By zrozumieć cały pojęcie wybrałem kilka pytań pomocniczych, które odpowiednio nakierują Nas na meritum.

Czy marketing jest moralny?

Na samym początku marketing polegał na prostym dostarczeniu informacji do swojego potencjalnego nabywcy. Dystrybuowaliśmy informację jaki mamy towar, w jakiej cenie i w jakim miejscu.

Zwykły rynek a na nim prapradziadek Sylwesterus: „3 świeże ryby, na miejscu, 2 denary od sztuki”.

Jednakże we współczesnych czasach mamy do czynienia z o wiele bardziej skomplikowanymi procesami. Sięgając do źródeł akademickich, można wspomnieć np. o strategii 5P, a nawet 7P.

Produkt-Dystrybucja-Ludzie-Miejsce-Świadectwo Materialne-Proces-Cena.

Nie wchodząc w szczegóły, nie wygląda to na coś wielce niemoralnego? Skąd ta cała niechęć. Głównym powodem jest to, że w wielu przypadkach nie wystarczyło zaspokojenie popytu czyt. potrzeb innych ludzi. Zaczęto kreować potrzeby, których wcześniej nie było.

Więcej o temacie w artykule : Etyka marketingu oraz  Moralny wymiar reklamy

Marketing zostaję kojarzony z wszechobecną i niechcianą reklamą. Zaczęto manipulować, działać na niskich emocjach i pobudkach. Moda, trendy, zazdrość, rozdmuchany konsumpcjonizm itd. – i te całe hipisowskie gadanie 🙂

“We buy things we don’t need with money we don’t have to impress people we don’t like.”

“Kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy, za pieniądze, których nie mamy, by zaimponować ludziom, których nie lubimy”.
Dave Ramsey

Co ma do tego pozycjonowanie?

No właściwie tylko tyle, że nie wygląda przy tym wszystkim tak bardzo źle. To zwykłe dostarczenie informacji o produktach czy firmie i to osobie zainteresowanej usługą.

Czy pozycjonowanie to nielegalna manipulacja?

Przy tym punkcie warto wspomnieć, że Google to największa prywatna agencja marketingowa na świecie. Realizująca swoje prywatne interesy.

Zazwyczaj pierwszym etapem przed przystąpieniem do linkbuldingu (zdobywanie linków), jest optymalizacja, (czyli SEO).

Jako że czasy spamierskiego key-density powoli odchodzą do lamusa, proces SEO polega głównie na poprawieniu struktury strony, dodaniu nagłówków, meta tagów, słów kluczowych, contentu (tesktów) oraz przyśpieszenie jej działania. Kolejny etap to lepsze lub gorsze linkowanie.

Wrócmy do bardziej ogólnej rozkminy. Jaka w tym manipulacja, że będąc mechanikiem w Olsztynie, nasza strona wyświetli się na pierwszym miejscu pod hasłem „mechanik Olsztyn”.

Google nigdy nie będzie w stu procentach sprawiedliwe. Trzeba mu trochę pomóc.

 Dlaczego na wszystkie frazy w Polsce związane z usługami medycznymi ma wyświetlać się duży podlinkowany portal np. znanylekarz.pl zamiast stron lokalnych prywatnych gabinetów. (tu problem rozwiązują nieco Google Maps z adresami oraz geolokalizacja).

W Internecie więksi stają się jeszcze więksi a mali jeszcze mniejsi. Jak w życiu.

Oto przykład: How 16 Companies are Dominating the World’s Google Search Results

Czy linkbulding to spamowanie?

Ja o tym myślę zawsze w pewnym ciekawym kontekście. Miejscówkę (zewnętrzna strona, na której można zdobyć linka) można potraktować, jako zaproszenie na domówkę.

Wymieńmy 5 rodzajów miejsc:

  • Przed wejście stoi ochroniarz i trzeba zapłacić za wejście. To są miejsca płatne. Zwykle moderowane. Nie gwarantuję to jednak udanej imprezy 😉
  •  Domówka z gospodarzem. Można na nią pójść wypić piwko i wrócić do domu. Jak zaczniesz rozrabiać, to gospodarz wygoni. – To miejsca, na których możesz zostawić dobrego darmowego linka i są moderowane.
  • Domówka bez gospodarza. Można na nią pójść wypić piwko i wrócić do domu. Czasem zamienia się w to Project X (miejscówka zostaję zaspamiona), ale nie musi.
  • Rozwalająca się chata. To miejsca, w które możesz dodać darmowego linka i nawet z automatu, ale nie chcesz.
  • Domówka u przyjaciół. Wymiana linkami ze znajomymi z branży. Podlinkowane ciekawych artykułów, linki naturalne.
  • Oraz ten najbardziej spamowe, czyli, wybijamy okno, wchodzimy na chatę i robimy imprezę. Cegła to narzędzia do spamowania z recaptcha, wszystkie link injection i inne ciekawe rzeczy.

Podsumowanie

Pozycjonowanie jest moralne tak samo, jak wszystkie inne działania promocyjne.

SEO (optymalizacja) w dzisiejszych czasach nabiera kolorów i działa już praktycznie tylko na korzyść użyszkodników.

Linkbulding? Wszystko zależy od nas. To ty zdecydujesz w jak sposób chcesz działać i jakich środków zamierzamy do tego użyć.
Fakt, fach ten to  nie jest  ratowanie dzieci w Afryce, jednak w porównaniu z  podprogowymi reklamami telewizyjnymi czy tołkowaniem 1000 razy sloganów reklamowych w radio to te „nasze pozycjonowanie” nie wygląda tak źle…

Jak zwykle, zapraszam do dyskusji i komentowania!

Darmowy ebook o link buildingu w kolorze #CCC od Lexy

Każda osoba rozpoczynająca przygodę z pozycjonowaniem stron internetowych dochodzi wcześniej czy później do momentu, w którym nie ma już pomysłu na nowe źródła na pozyskiwanie linków.

Być może pomocą okaże się darmowy Ebook Marty Gryszko „Link building w kolorze #CCC”, który kilka dni temu udostępniony został na jej blogu.

Ebook składa się z 30 stron zawierających około 23 różne sposoby na pozyskiwanie linków pozycjonujących z mocno zróżnicowanych źródeł. Lexy w sposób krótki i zwięzły przedstawia skąd pozyskiwać linki, jak je pozyskiwać oraz w jaki sposób wyszukiwać serwisy, które umożliwią zamieszczenie w nich linków.

Co znajdziemy w środku Ebooka?

lexy-link-building-w-kolorze-cccW dokumencie znajdziemy szczegółowe informacje na temat wielu popularnych i mniej popularnych metod linkowania, które zostały w sposób konkretny omówione. Ebook zawiera konkretne informacje na temat tego jak oraz z jakich źródeł pozyskiwać linki do stron internetowych.

Według mnie szczególnie warto poświęcić chwilę rozdziałom o tematyce odzyskiwania linków, gdzie Lexy dzieli się technikami pozwalającymi na sprawne wyszukiwanie i aktualizację niedziałających odnośników, podlinkowywanie wzmianek o serwisie czy pozyskiwaniu linków, które zdobyć można ze względu na prawa autorskie. Metody te są niezwykle skuteczne, szczególnie w przypadkach, kiedy mamy okazję pracować nad serwisem z długim stażem, o którym sporo się mówi. Techniki te pozwolą na pozyskanie sporej ilości bardzo dobrych jakościowo linków.

O to fragment rozdziału dot. wyszukiwania wzmianek o serwisie:

Jak szukać skopiowanych materiałów?

Pierwsza sprawa to korzystanie z narzędzia http://tynt.com/ które do skopiowanego tekstu dokleja fragment w postaci: Materiał pochodzi ze strony [adres strony]. Tekst może być dowolny, a ustawia się go podczas instalacji skryptu na stronie (zakładka Settings). Za każdym razem, kiedy ktoś skopiuje fragment tekstu z Twojej strony, dokleja się do niego notka autorska wraz z linkiem…

Oprócz informacji, co gdzie i jak, ebook właściwie w każdym punkcie zawiera informację o tym, z jakich narzędzi warto skorzystać, aby usprawnić sobie pracę.

Poznaj, znajdź, pozyskaj link

Są to trzy punkty, według których zbudowany został cały dokument.

Każda z metod zawiera: krótki wprowadzający opis (pozwalający na zrozumienie jej idei i przeznaczenia), instrukcję dotyczącą wyszukiwania serwisów, z których pozyskany zostanie link oraz informację o tym w jaki sposób pozyskiwać linki z danego typu serwisów.

Każdy z punktów omówiony zostaje krótko i konkretnie, co powoduje, że cały dokument czyta się szybko i przyjemnie.

29 stron konkretnych informacji o link buildingu

Marta na 30 stronach ulokowała ogromną ilość wiedzy i pomysłów na skuteczny link building – od linków z for, blogów, profili czy katalogów firm– po niestandardowe metody linkowania jak Egobaiting czy informację na temat tworzenia własnego zaplecza pozycjonerskiego orazwyszukiwanie i przechwytywanie domen pod tego typu serwisy. Niewątpliwym plusem jest tutaj również to, że w dokumencie prawie każda z metod omówiona została na przykładzie narzędzi, które można wykorzystać do automatyzacji swojej pracy.

[alert-success]Pełną wersję dokumentu można otrzymać na e-mail poprzez wypełnienie formularza na stronie: http://www.lexy.com.pl/blog/darmowy-poradnik-o-link-buildingu[/alert-success]

Audyt UX templatki sklepu  internetowego + (szablon Excel ENG.)

Audyt UX (badanie użyteczności)  zapewnia wgląd oraz podstawy do oceny przydatności  badanego systemu oraz sprawdza w jaki sposób system wspiera wykonywanie zadań przez użytkowników. Zazwyczaj przybiera on formę scenariusz z celem. Może to być wykonanie czynności np. zamówienie biletu, lub sprawdzenie ceny lotu. W przypadku aplikacji sprawne korzystanie z systemu.
Aby to zrobić, należy najpierw zdefiniować kilka scenariuszy dla  użytkownika. Powinny one obejmować wspólne i ważne czynności, które są kluczowe dla powodzenia systemu. Na przykład, jeśli jest to sklep to może to być zamówienie przedmiotu, odnalezienie produktu, zostawienie kontaktu.

Będzie on również zależny od wersji z jakiej korzystam np. mobilna lub wersja desktopowa.

Do każdego ze scenariusz powinno również przygotować odpowiedzi na następujące pytania?

  1. Kto korzysta z systemu? Czy używała go wcześniej? – nie trzeba budować bogatej osobowość wystarczą te podstawowe informację.
  2. Co on lub ona próbuje zrobić? Jakie zadanie użytkownik próbuje podjąć? Czy jest to pierwszy raz kiedy ta osoba zmaga się z tym zadaniem?
  3. Dlaczego użytkownik korzysta z systemu? Jaki jest jego cel?
  4. Jakie jest urządzenie użytkownika i gdzie z niego korzysta?

Liczba scenariuszy zależy od rozmiaru badania oraz samego systemu. W moim artykule skupię się na jednym – odnalezieniu itemu i złożeniu zamówienia na desktopie.

Po zdefiniowaniu każdego scenariusz sprawdzamy jakie jest prawdopodobieństwo podjęcia akcji przez użytkownika  oraz jak osiąga swój cel. Oczywiście to to niemożliwe, aby wiedzieć dokładnie, jakie działania podejmie, więc najlepiej jest oprzeć nasze  przypuszczenia na następujących pytaniach:

  1. Czy użytkownik wie, co zrobić?
  2. Czy istnieje wyraźna droga którą użytkownik ma podjąć? Czy jest oczywiste, co użytkownik musi zrobić na tym etapie?
  3. Czy użytkownik widzi co ma zrobić?
  4. Czy wezwanie do działania jest oczywiste? Czy jasne jest, w jaki sposób użytkownik zakończy ten krok?
  5. Czy użytkownik wie, czy jego  działanie jest prawidłowe?
  6. Czy występuję sprzężenie zwrotne (czy system reaguję na działania użytkownika)? Czy jest jasne dla użytkownik, że  znajduje się na właściwej ścieżce lub etapie?

Tyle w teorii!

Czas na Audyt UX! Zaczynajmy!

Temlatka REF: Atelier – Creative Multi-Purpose eCommerce Theme

Wersja Live-preview

Cel: Kupno koszulki.

Choć nie jestem specjalistą, możemy wstępnie uznać, że ten audyt jest ekspercką analiza heurystyczna, która opiera się na weryfikacji kluczowych aspektów z perspektywy usability  (np. czy dostępna jest wyszukiwarka produktów; czy użytkownicy są informowani, gdzie się znajdują etc.). Analiza posiada również elementy wędrówki (ang. cognitive walkthrough), która pozwoli ocenić serwis w ujęciu osiągania celów. Znajdziesz tu również kilka moich skromnych uwag.

[alert-success]O różnicy między testem eksperckim a testem użyteczności można przeczytać tutaj: http://www.webcredible.com/blog/expert-usability-review-vs-usability-testing/[/alert-success]

Omawiane tu będą moje subiektywne wrażenia z korzystania ze strony. Również te wizualne.  Sam audyt UX znajduję się w excelu w tabelce do ściągnięcia na dole wpisu. Zawiera on więcej szczegółów i jest w języku angielskim ( lvl. easy). Źródło oryginalne: http://www.uxforthemasses.com/blog/wp-content/uploads/2011/02/Usability-review-template.xls

Pierwszą rzeczą jaka mi się spodobała to „przekazanie” odwiedzającem natychmiastowej informacji o tym, że jest się na stronie sklepu. To na pewno nie jest, blog, portal ani aplikacja.

1ux

Od razu rzuciło mi się w oczy pasek informujący o:

  1. Darmowej dostawie (nieważne, że powyżej 100$).
  2. Transporcie w każdy kont świata, szybkiej wysyłce.
  3. Oraz prezencie!

Jeszcze nic nie zamówiłem a już mi się tu podoba. Rozwiany został mój „strach” na temat drogiej dostawy, możliwości samego transportu, poinformowano mnie również, że towar zostanie natychmiast wysłany!

Uwielbiam jak każdy, szybkie wysyłki. Dodajcie jeszcze możliwość śledzenia i „jestem w domu”.

W dodatku czeka na mnie jakiś prezent!

Następnie przewijam sobie od góry do dołu. Mam władzę i nic mnie nie blokuję. Elementy delikatnie animują by zwrócić na siebię moją uwagę. Sprawdzam dane teleadresowe strony aby upewnić się, że to prawdziwy sklep. W wersji demo takich danych nie ma ale miejsce na te informacji jest przygotowane i wyeksponowane.

2UX

Na środku strony odnajduję kategorie koszulek. Jestem praktycznie pewny, że  przycisk przekieruje mnie do strony kategorii. Najechałem na niego  i zareagował. To przycisk. Klikam.

3ux

Strona kategorii ma wszystko to czego potrzeba. Duży tytuł, po lewej najpotrzebniejsze filtry, po prawej bardziej szczegółowe.

4ux

Bardzo cieszy mnie, że jest sortowanie po popularności. Jeżeli na czymś się nie znam (w tym przypadku modzie) to patrzę co jest najbardziej popularne w interesującej mnie cenie.  Wykorzystam wiedzę innych.

Strona produktowa zawiera wszystko co trzeba. Cena mogłaby być większa ale to mi nie przeszkadza. Są również oceny użytkowników ale myślę, ze to ryzykowne zagranie. Wymagana jest tu pilna i regularna administracja. Osobiście czytam je jeżeli wyglądają naturalnie i dotyczą sprzętu technologicznego.

5ux

Mimo jednolitego design od razu widzę gdzie znajduję się przycisk dodaj do koszyka.

Zdziwiły mnie przyciski social media. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś wrzucił coś takiego na walla choć, może to wynikać ze rodzaju moich znajomych.

Na dole znajdujemy oczywiście podobne produkty. Bardzo dobry pomysł, może coś wpadnie mi w oko.

6ux

Podoba mi się wybrana koszulka. Dodaję do koszyka.

Strona (system) zareagowała. Symbol koszyka zawibrował i przekierował mój wzrok na symbol mojego koszyka. W dodatku prawym górnym rogu pojawiło się okienko z moim zamówieniem. Ujawnia się ono także za każdym razem gdy najeżdżam na koszyk.

koszyk UX

 

 

Czas zaglądnąć do swojego koszyka. Można do niego wejść używając ikonki lub klikając w duży buton.

Na tym etapie zabrakło dodatkowego okienka. Mowa tu o: Kupujący ten produkt zamawiali również.

W wersji demo sklep nie posiada żadnych danych więc może to wynikać z tego powodu.  Może też po prostu nie być tej opcji.

7ux

Postanowiłem kupić, dwie takie koszulki.  Zwiększam ilość. Nic się nie dzieje 🙁

Bardzo szybko odnajduję jednak: Zaktualizuj koszyk. Klikam.

Strona zareagowała i uwzględniła moje zmiany. System potwierdził zmianę odpowiednim i widocznym komunikatem.

Wszystko się zgadza.

Miejsce na wpisanie kuponu jest trochę zwodnicze ponieważ nie do końca  wiadomo, czy jest to okienko do wpisywania. Opisałbym go po prawej stronie a w miejscu okienka umieścił przykładowy format kodu.

Przechodzimy do realizacji zakupów.

8ux

Na stronie odnajduję…

  1. Numer telefonu do obsługi klienta
  2. Wezwanie do zalogowania dla stałego klienta.
  3. Wezwanie do wprowadzeniu kuponu.
  4. Email do obsługi oraz FAQ
  5. Po lewej standardowe  i niezbędne pola na dane do realizacji wysyłki.
  6. Po prawej rodzaje płatności oraz podsumowanie zamówienia.

Podczas wprowadzania danych strona reaguję na moje działania. Gdy wprowadzam prawidłowe dane pola podkreślane są na zielono. Gdy pojawia się problem (np. nieprawidłowy email) podkreślane są na pomarańczowo.

Tu brakuję mi przykładowych formatów.

9ux

Po wypełnieniu danych przechodzimy do wyboru płatności.

9ux

Podoba mi się, że strona tłumaczy mi od razu, że mimo braku konta Paypal będę mógł zapłacić. Znajdują się tu również link do informacji: Czym jest Paypal.

Jeszcze wykaz błędów:

10 ux bledy

Formularz reaguję tylko na błąd zawarty w email. Numer zaakceptowany!

11 ux

Po więcej szczegółów dotyczących oceny templatki w pliku.

Zachęcam do lektury każdą osobę zajmującą się na co dzień, obsługą, tworzeniem oraz audytowaniem stron e-commerce.

[alert-success]Ściągnij plik:  Audyt UX.[/alert-success]

Ocena templatki według arkusza audytu UX: 89/100 punktów.
Ja oceniam ją również bardzo dobrze.

Na koniec podsyłam wam coś na rozluźnienie na temat audytów UX.

Your website should be so simple, a drunk person could use it.

You can’t test that. I’ll do it for you.

Więcej o projekcie na stronie http://theuserisdrunk.com/

Jestem gotowy rozpocząć taki projekt? Są chętni?!

Źródło części teoretycznej i fotografii:

http://www.uxforthemasses.com/usability-reviews/

Harris & Ewing,, photographer. [Woman seated with a psychograph, a phrenology machine, on her head] http://loc.gov/pictures/resource/hec.36580/

Rankbrain-Google oddaje swój biznes w ręce sztucznej inteligencji?

Google zaimplementowała RankBrain -jeden z najważniejszych sygnałów rankingów- już ponad rok temu. Podobno do tej pory przyczyniły się do poprawy wyników wyszukiwania ponad połowy zapytań.

[alert-success]O samej implementacji wspomniałem we wpisie: Google staję się coraz lepsze w kwestii zrozumienia zapytań [/alert-success]

Przyglądając się temu, co dzieję się na zachodzie (wśród anglofonów) warto zwrócić uwagę na publikację agencji Stone Temple Consulting, która już od kilku lat tworzy niektóre z najbardziej interesujących badań dotyczących wyników wyszukiwania w Google.

Te ostatnie stały się szczególnie obiektem mojego zainteresowania, ponieważ dotyczyły nie czego innego, jak algorytmu RankBrain.

[alert-success]Link do artykułu w wersji angielskiej RankBrain: A Study to Measure Its Impact[/alert-success]

W badaniu zebrano i porównano dane ponad 500,000 zapytań przed i po wdrożeniu algorytmu RankBrain.

Według firmy, i o ile mi wiadomo, jest to na ten czas jedyne* w swoim rodzaju badania tego algorytmu.

*Jeżeli macie inne przykłady serdecznie zapraszam do komentarzy.

Według „badaczy”  RankBrain rozumie lepiej taki sformułowania jak: co to jest, kto jest, gdzie jest, bez, nie, oraz przelicz(convert).

 

RankBrain została ujawniona w październiku prawie znikąd. Nie dowiedzieliśmy się o nim w oficjalnym ogłoszeniu, ale z wywiadu Bloomberg z Gregiem Corrado(senior research scientist w Google).

[alert-success]Link do oryginalnego wywiadu Google Turning Its Lucrative Web Search Over to AI Machines [/alert-success]

W wywiadzie powiedział on, że Google wprowadziło algorytm na szeroką skalę na początku roku i szybko stał się trzecim najważniejszym sygnałem w algorytmie rankingującym Google. Zanim jednak przyjrzymy się bliżej ustaleniom Stone Temple, oto krótkie podsumowanie tego czego można się dowiedzieć  o RankBrain z tej krótkiej rozmowy.

Rankbrain w pigułce

  1. RankBrain jest trzecim najważniejszym sygnałem ranking w wyszukiwarce Google.
  1. RankBrain został wdrożony kilka miesięcy przed październikiem.
  1. RankBrain wykorzystuje sztuczną inteligencję do przetwarzania języka pisanego na elementy matematyczne (wektory), które algorytm może lepiej „zrozumieć”.
  1. Jeżeli RankBrain widzi słowo / frazę, której nie „kojarzy” to „domyśla się” maszynowo jakie te słowo / fraza może mieć znaczenie.
  1. RankBrain sprawdza się dobrze z frazami wyszukiwań, których wcześniej nie widział.
  1. RankBrain jest lepszy niż ludzie (nawet od Googlarzy) w zgadywaniu tego, co Google będzie „rankowało”, jako numer jeden dla różnych zapytań.
  1. RankBrain jest pierwszym algorytmem związanym z wynikami, który faktycznie uczy się we własnym zakresie.
  1. RankBrain był tak skuteczny, że inżynierowie Google byli zaskoczeni, jak dobrze zadziałał.

 

CEO Stone Temple Eric Enge  sugeruje, że Google może używać RankBrain by kształtować prezentowanie snippetów oraz warunkuję wyzwalanie map tam gdzie nie było ich wcześniej. Oto kilka ciekawych zdań:

„Zgodnie z przewidywaniami, jednym z najczęstszych pytań, które jest mi zadawne to jak RankBrain wpłynie na  SEO”

(…)

„Prawdę mówiąc, w tej chwili, nie ma zbyt wiele wpływu w ogóle. RankBrain po prostu dopasowywuję lepiej zapytań użytkowników do stron internetowych, więc prawdopodobnie będziemy teraz mniej zależni od posiadania wszystkich słów z zapytania użytkownika na swojej stronie.

Ponadto, trzeba  zrobić jeszcze badanie słów kluczowych, aby można było zrozumieć, jak kreować strony tematyczne (i czym jest obszar tematyczny strony )” dodaje. „Zrozumienie preferowanego języka naszego tagretowanego użytkowników będzie miało zawsze sens, i to bez względu na istnienie silniki wyszukiwania. Jeżeli jeszcze tak nie robisz to zaleca się położyć większy nacisk na wykorzystywanie języka prawdziwiego/ naturalnego na swoich stronach internetowych.

Według Enge wprowadzenie RankBrain zwiększy ogólną jakości wyszukiwania oraz wesprze algorytm wyszukiwania lokalnego.

A oto infografika z przykładami polepszenia wyników:

wpływ rankbrain na seo
Grafika przedstawiająca wpływ rankbrain na seo

Link do wersji infografiki w pełnej roździelczości https://www.stonetemple.com/wp-content/uploads/2016/03/rankbrain-infographic-version-2.png

Jak to wpłynie na korzystanie z wyszukiwarki i oglądalność innych serwisów?

Tak jak wspominał Enge i jak zauważyli autorzy wpisu na Blogu Melonet.pl „24 pytania do Google – badamy inteligencję, czyli funkcje Answer box i RankBrain.”  Algorytm może być odpowiedzialny za tzw. Google Rich Answers i Google Answer Box.

Jak da się zauważyć, już w tej chwili wiele potrzebnych użytkownikowi informacji uzyskać można bezpośrednio od Google, bez żadnych pośredniczących stron WWW. Trzeba przyznać, że możliwości algorytmu RankBrain oraz Answer Box są imponujące.

Jak wielki ma to wpływ na wyniki wyszukiwań można szybko sprawdzić na poniższej infografice.

infografika

Postawili oni również bardzo ciekawe hipotezy z którym nie można się nie zgodzić:

Wprowadzane tych rozwiązań jest tworzone z myślą dla użytkowników – ich wygody i konieczności szybkiego pozyskania wiedzy.

Ma to jednak również swoje ciemne strony

Wprowadzane zmiany mają na celu zatrzymanie użytkownika w ekosystemie Google. Informację otrzymujemy bez przechodzenia na inną stronę. (…)To wszystko jeszcze bardziej uzależnia nas – użytkowników od wszystkich usług Google. Oczywiste jest również, że związane będzie to ze spadkiem ruchu na wielu stronach. Pogodowych, informacyjnych etc.

Dziękuję za UWAGĘ!  Jeżeli posiadasz ciekawą informację na ten temat, zachęcam do komentowania. Z wielką chęcią dodam każdą ciekawą i wartościową wzmiankę  do samego artykułu.

 

 

 

Copywriter ceny. Ile kosztuje zatrudnienie copywritera?

Chrapka na teksty rośnie z każdym dniem. Dobrych jakościowo treści potrzebuje każda firma – do wypełnienia strony internetowej, na ulotkę reklamową czy banner, do swojego sklepu internetowego, na bloga.

Wojująca konkurencja, kolejne algorytmy wyszukiwarek i niezdecydowani klienci sprawiają, że o copywritingu słyszał już niemal każdy. Jak to jednak zwykle bywa, kiedy jedna strona krzyczy „Content is a king”, druga odpowiada „Fajnie, fajnie. Ale ile to będzie kosztowało?”.

Copywriter ceny. Jak to wygląda?

Copywriterzy to dość specyficzna kasta. Lubią być doceniani, ale nie lubią wyceniać. Wystarczy szepnąć słówko o konkurencji, która piszę za przysłowiową złotóweczkę, a uciekają, gdzie pieprz rośnie. Między bracią copywriterską trwa bowiem wojna i podział jest ogromny. Wszystko zależy czego potrzebujesz, jakim dysponujesz budżetem. Jeśli znasz odpowiedź na to pytanie, to będziesz wiedział, gdzie szukać.

Dużo, tanio, Tesco

Czasem budżet ciśnie, specjalnie się na tym nie znasz, a frazy kluczowe same się nie zrobią. Czasem jesteś pozycjonerem i potrzebujesz zaplecz, a tutaj jak znalazł tania siła robocza. Jeśli nie oczekujesz dobrej jakości, szukaj na stronach ze zleceniami dla copywriterów lub od razu udaj się do textbookers. W tego typu miejscach walka toczy się o każdą złotówkę, a kto da mniej, ten wygrywa. Przymknij oko na błędy, nie patrz na grupę docelową, nie licz na fakturę, z rzetelnością też jak trafisz – raz lepiej, raz gorzej.

Teksty zaczynają się już od złotówki. I to brutto.

Przykład źle zredagowanego tekstu
Przykład źle zredagowanego tekstu źródło: Gazeta.pl

Komu takie rozwiązanie stanie w gardle?

Firmom, które chcą budować profesjonalny wizerunek i zwiększyć sprzedaż, a przy okazji wesprzeć pozycjonowanie. Takie firmy wiedzą, że nie mogą pozwolić sobie na fuszerkę. Że ryzyko jest zbyt duże, szukanie byle czego trwa więcej czasu, a poprawki czasem kosztują więcej, niż dobry tekst. Że doświadczenie, wiedza i lojalność ma swoją cenę.

Znalezienie profesjonalnego copywritera jest (na szczęście!) równie proste, co znalezienie tych pierwszych. Wystarczy nam wyszukiwarka Google. Każdy copywriter posiada stronę internetową, portfolio i referencje, które świadczą o poziomie jego usług. Można by rzec, że sam fakt, że utrzymał się przy takiej konkurencji i stać go na prowadzenie firmy, to już można brać jak w dym. To musi być wartościowy copywriter. Ceny są więc adekwatne do poziomu jego usług.

Copywriter ceny:

Opisy produktów do sklepów internetowych – ok. 20-40 zł za sztukę

Artykuły – tematyczne, ekspercie, sponsorowane – od 50-200 zł za artykuł (ok. 3 tys. znaków)

Teksty na strony www – ok. 200-1000 zł za stronę

Prowadzenie bloga firmowego – od 300 – 2000 zł/mies.

Z czego wynika ta rozbieżność?

Każdy copywriter ma inne podejście, inne tempo pisania, inne doświadczenia i wyobrażenie o tekście. Podział na znaki jest podziałem sztucznym – nie daje popisać się wyobraźni, nie ceni słów, flow. To jakby malarzowi płacić na metry.

A bez tego jak bez klawiatury. Nie da się inaczej. Nie ma dwóch takich samych tekstów, dlatego niemal za każdym razem czeka Cię indywidualna wycena, brief i wiele pytań, które nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Do wygrania? Współpraca idealna.

A ja już mam!

Znalazłeś dobrego copywritera? Tego jedynego?

Trzymaj się go i traktuj z troską. Nie tak łatwo jest znaleźć kogoś, kto idealnie trafi w nasze gusta, kogoś kto rozumie nas bez słów, a współpraca płynie wartko równym nurtem. Warto mieć swojego copywritera, bo na takim tandemie zyskują wszyscy – Ty, Twój copywriter i teksty. A to się opłaca.

Autorem tekstu jest Agata Kuchmistrz

dobry copywriter

Dlaczego warto zatrudnić profesjonalnego Copywritera?

Prowadząc firmę musimy nauczyć się, że nie wszystko jesteśmy w stanie zrobić sami. Czynności takie jak pisanie ofert handlowych, wymyślanie storytellingów czy tworzenie treści na nasze strony internetowe zabierają ogromnie dużo czasu i wymagają od nas bardzo konkretnej wiedzy i doświadczenia z zakresu marketingu.

[alert-success]Czy spotykani w sieci ludzie mianujący się tytułem copywritera mogą stanowić skuteczną receptę na nasze tekstowe bolączki?[/alert-success]

Czym jest copywriting?

Problem z tym zawodem polega na tym, że ciężko określić, czym tak naprawdę zajmuje się profesjonalny copywriter. Na pewno pisaniem, ale czy to wszystko?

W Polsce nie znajdziemy niestety kierunku studiów, który mógłby wydać dyplom uprawniający do wykonywania tego zawodu. Częstym błędem jest sugerowanie się ukończoną przez niego polonistyką i dziennikarstwem, gdyż absolwenci tych kierunków nie posiadają elementarnej wiedzy z zakresu marketingu i sprzedaży, do których jest mu najbardziej po drodze.

Najogólniej rzecz ujmując możemy podzielić tę branżę na dwie odrębne grupy, które moim zdaniem w przyszłości będą dążyć ku sobie.

  1. Pierwsza z nich zajmuje się bardzo wartościowymi tekstami o charakterze marketingowym. Jej głównym celem jest sprzedaż oraz promocja produktów i usług. W zakres tej dziedziny wchodzi tworzenie nazw i sloganów, budowanie treści spotów reklamowych, pisanie profesjonalnych ofert handlowych i skutecznych mailingów, a także podejmowanie innych działań, które mają za zadanie sprzedawać tekstem. Taka praca wymaga od copywritera ogromnej pracy umysłowej wspartej całymi pokładami kreatywności.
  2.  Z drugiej strony możemy o tej branży mówić w odniesieniu do działań mających za zadanie wprowadzać treści do internetu. Nazywa się ją SEO Copywritingiem, gdyż jego głównym celem jest pisanie zoptymalizowanych treści na strony internetowe, mające za zadanie wzmocnić ich pozycjonowanie w wyszukiwarkach. Ten rodzaj copywritingu wymaga bardzo szybkiego pisania na klawiaturze, składnej pisowni i stylistyki, posiadania ogromnej wiedzy z wielu dziedzin oraz szybkiego przyswajania nowych tematów.

 

Niestety przez ogólnodostępny charakter tego zawodu i możliwość wykonywania go praktycznie przez każdego, jakość SEO Copywritingu w ostatnim czasie mocno się obniżyła.

[alert-success]Moim zdaniem jest to chwilowe zjawisko, gdyż ostatnie algorytmy wprowadzane przez Google wyraźnie promują treści dobrej jakości.[/alert-success]

 

Jaki wpływ ma jakość treści na pozycjonowanie naszej strony?

 

Ostatnio zewsząd słychać entuzjastyczne hasła „Content is King”. Jak już wspomniałem wcześniej Google przechodzi następny etap rozwoju swojej przeglądarki internetowej. Etap prowadzący do uzyskania lepszej jakości treści jaką możemy znaleźć w sieci. Nie trzeba być specem w dziedzinie SEO, aby zwrócić uwagę na fakt, jak bardzo rozwinął się internet na przestrzeni ostatnich lat. Wielu z nas żyje w trybie online. W internecie rozmawiamy, szukamy przepisów na obiad, robimy zakupy, wybieramy miejsce na wakacje, a także potrafimy się umówić na randkę z drugą osobą. To daje firmom ogromne możliwości reklamy, które umieszczając swoje treści w sieci chcą pozycjonować swoje strony na rożne słowa kluczowe używane przez ich potencjalnych klientów.

Dlatego pracownicy potentata z Doliny Krzemowej zdecydowali się na wprowadzanie algorytmów (m.in. Panda), których głównym zadaniem jest przyznawanie większej wartości stronom posiadającym dobre treści. Taki obrót spraw docenił copywriterów zajmujących się pisaniem na poważnie. Dlatego w przyszłości możemy spodziewać się mocnego przesiania tej branży, ponieważ zatrudnianie amatorów nie będzie się opłacało.

 

Trzeba zrozumieć, że pisanie tekstów od zawsze ma charakter ludzki i przede wszystkim powinien być skierowany do człowieka. Bez takiego podejścia nie damy rady zdobyć zaufania naszego odbiorcy, który szuka konkretnej odpowiedzi na postawione przez siebie pytania.

 

Dobry copywriter potrzebny od zaraz…

Przyszłość przeglądarek podąża w kierunku dobrej strony mocy tekstów, które są zarówno ciekawe dla czytelnika jak i dla robotów przemierzających strefę online. Dlatego warto się zastanowić nad wyborem dobrego Copywritera do stałej współpracy, gdyż taka inwestycja może się nam zwrócić wielokrotnie w przyszłości.

 

Autor: Jurek Czajkowski

logo-copytekst-2

 

Skuteczne formy reklamy w Internecie w 2016 roku.

Samo posiadanie bloga, strony internetowej, forum czy też sklepu internetowego nie od razu przekłada się na duże ilości czytelników lub transakcje koszykowe. Ze względu na konkurencję, która niezależnie od branży jest w sieci ogromna, trzeba najpierw zdobyć potencjalnych czytelników lub klientów, a to wymaga zainwestowania w reklamę.

Read More

Obniżanie bounce rate – 5 prostych kroków

Jednym z często pomijanych, a niezwykle ważnych z punktu widzenia właściciela strony parametrów jest bounce rate, czyli pojęcie oznaczające współczynnik odrzuceń.

Lekceważenie tego parametru to najprostsza droga do generowania strat, ponieważ osoby opuszczające stronę internetową bez zapoznania się z jej zawartością wychodzą z reguły z założenia, że nie było tam niczego interesującego, a skoro tak to najprawdopodobniej nie odwiedzą już takiego serwisu w przyszłości. Statystyki strony internetowej pozwalające zmierzyć tytułowy bounce rate mogą stanowić najlepsza odpowiedź na pytanie o to, dlaczego klienci kupują towar u konkurencji, chociaż znajduje się on również w naszej ofercie i to w atrakcyjniejszej cenie. Trudno oczekiwać, że ktoś kupi towar lub skorzysta z oferty, skoro nie może jej odnaleźć na stronie. Jeżeli taka sytuacja ma miejsce i pomimo dużej ilości wejść na stronę jej właściciel obserwuje niewielką ilość transakcji koszykowych, poznanie odpowiedzi na pytanie o to co jest przyczyną tych odrzuceń stanowi pierwszy krok do poprawienia sytuacji i wyeliminowania problemu.

 

Dlaczego bounce rate ma tak duże znaczenie?

Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której dzięki przemyślanej strategii seo i dobremu pozycjonowaniu stronę miesięcznie odwiedza 1000 osób, a jej współczynnik bouncing rate wynosi 90%. W takim przypadku aż 900 osób będzie szukało towaru na innych stronach, a tylko 1/10 może zdecydować się na zakup w początkowo odwiedzonym sklepie. Jak nietrudno się domyślić, nawet drobne poprawki przekładające się na obniżenie bounce rate mogą zwielokrotnić liczbę potencjalnych klientów, a co za tym idzie znacząco zwiększyć obrót sklepu internetowego. Przy okazji warto wspomnieć, że nie dotyczy to wyłącznie sklepów, bo z wysokim współczynnikiem odrzuceń powinni walczyć również blogerzy, którzy w niektórych przypadkach poświęcają wiele godzin na dopracowanie tekstu, a później mogłoby się okazać, że nikt nawet na niego nie trafia i nie ma możliwości zapoznania się z jego treścią. Format treści może być także odpychający.

przykłady różnych sposobów formatowania
przykłady różnych sposobów formatowania

[alert-success]Sprawdź także: Jak zwięszyć sprzedaż w sklepie internetowym.[/alert-success]

Jakie narzędzie?

Skutecznym, a jednocześnie prostym w obsłudze i darmowym narzędziem pozwalającym zmierzyć współczynnik bouncing rate jest usługa Google Analytics. Dzięki dużej popularności tych statystyk łatwo jest znaleźć kogoś, kto w razie problemów pomoże z wdrożeniem lub obsługą statystyk. Sprawdzając poziom bounce rate tym narzędziem warto tylko wziąć pod uwagę, że część odwiedzających może zwyczajnie nie być zainteresowana ofertą, dlatego nie prawdą jest, że współczynnik odrzuceń musi być zerowy, aby można było osiągnąć sukces w sieci. W praktyce, bowiem, jeżeli wartość bounce rate jest niższa niż 50%, to nie ma powodów do zmartwień. W innym przypadku należy jak najszybciej zabrać się za obniżenie wskaźnika.

współczynnik bounce rate
współczynnik bounce rate w aplikacji Google Analitics

[alert-success]Sprawdź także: Alternatywy dla Google Analitics.[/alert-success]

Cztery proste kroki do obniżenia współczynnika odrzuceń

Krok pierwszy – uproszczenie nawigacji

Czasami właściciele stron próbują na siłę wprowadzić zmiany, które w założeniu mają unowocześnić serwis i ułatwić użytkownikom poruszanie się po stronie, a w praktyce prowadzą do całkowicie innych efektów. Warto, więc pomyśleć o uproszczeniu nawigacji na stronie i przygotowaniu menu w taki sposób, aby było czytelne i przejrzyste dla każdego użytkownika. Ciekawostką może wydawać się fakt, że jeśli chodzi o strony mobilne najwięksi gracze na rynku zrezygnowali z menu zwanego, jako „hamburger”. Ta nowoczesna metoda prezentowania menu przyniosła duży spadek w przepływie ruchu oraz nie sprawdzała się wśród użytkowników.

„In this regard, the hamburger menu icon is basically a moth ladder”

-James Archer the Chief Creative Officer at Crowd Favorite and Forty

Krok drugi – wyeliminowanie niepotrzebnych reklam

Reklamy na stronie są potrzebne, bo dzięki nim można zarabiać i coraz więcej użytkowników sieci jest tego świadomych. Jeśli jednak jest ich za dużo lub są zbyt natarczywe, to potrafią bardzo irytować użytkowników, a w skrajnych przypadkach zniechęcić ich do pozostania na przeładowanej reklamami stronie.

Krok trzeci – przyśpieszenie czasu ładowania strony

Nawet najciekawsze informacje lub najlepsza oferta nie będą interesowały użytkownika, jeżeli nie będzie mógł się doczekać pełnego załadowania strony. Warto, więc pomyśleć o zoptymalizowaniu serwisu, zmniejszeniu rozmiaru grafik oraz usunięciu zbędnych skryptów i wtyczek. Szybkość stron oraz „mobile first” stają się dziś głównymi elementami strategii internetowych kolosów. Skupiają się na tym między innymi Google czy Zalando.

“The majority of our customers – 57% – visit Zalando from their mobile devices and this number keeps on growing. Zalando mobile apps for iOS, Android and Windows Phone have been downloaded more than 14 million times”

-Marta Siek Corporate Communications

Do przetestowania szybkości strony możemy skorzystać darmowego programu np. GTMETRIX.

Krok czwarty – optymalna ilość informacji

Zarówno zbyt rozwlekłe opisy jak i zbyt ubogie mogą przełożyć się na to, że użytkownik uda się na konkurencyjne strony, bo tam dany produkt będzie lepiej lub bardziej zrozumiale opisany. Nie należy, więc przesadzać z długością opisów i tekstów publikowanych na stronie, ale jednocześnie trzeba pamiętać, że nie mogą one być zbyt ubogie. Ważna jest też ich oryginalność, ale nie o tym tu mowa.

Krok piąty – podtytuły i podsumowania

W swoich artykułach staraj się tworzyć ciekawe tytuły i podtytuły. Podziel tekst na wyraźne części, twórz listy oraz wyróżniaj najważniejsze rzeczy. Staraj się za każdym razem tworzyć również ciekawe podsumowania.

Podsumowanie

Jak widać samo zoptymalizowanie strony i jej wy pozycjonowanie niekoniecznie musi przełożyć się na dużą sprzedaż lub popularność strony, jeżeli współczynnik odrzuceń będzie zbyt duży. Trzeba, zatem zawsze pamiętać o zadbaniu o wszystkie elementy, czyli nie tylko o zdobyciu uwagi internauty, ale również o zapewnieniu mu odpowiedniego komfortu podczas korzystania z serwisu. Tylko takie podejście może przełożyć się na sukces w sieci.

Pozycjonowanie sklepu internetowego 40 wskazówek

Pozycjonowanie sklepu internetowego w Google to zazwyczaj bardzo trudne zadanie. Najlepiej jeżeli jest wynikiem współpracy nie tylko specjalisty SEO ale również e-marketera. Specjalista SEO zajmuję się zoptymalizowaniem strony pod wyszukiwarkę, jest odpowiedzialny za linkbulding oraz dba o pozycję. Marketer stara się  poprawić doświadczenia użytkownika (ew.  konsultacja ze specjalistą UX) , wdraża i wykorzystuję wszystkie dostępne kanały do promowania działalności online. Zna i skupia się na kliencie. Ten połączony i zaplanowane proces  to idealny przepis na pozycjonowanie sklepu internetowego.

W tym artykule stworzyłem listę  ważnych wskazówek i technik SEO -ale nie tylko-, które mogą być wykorzystane  w celu poprawy widoczności twojego sklepu online. Lista ta dotyka różnych elementów procesu optymalizacji i zostały podzielone na odpowiednie podgrupy.

Pozycjonowanie sklepu internetowego a struktura linków

  1. Korzystaj z przyjaznych URL (adresów), które zawierają ważne słowa kluczowe każdego produktu lub kategorii.
  2. Dobierz starannie swoje kategorie i twórz strukturę linków przypominającą kształt koronę drzewa.
Poprawna struktura linków
Poprawna struktura linków źródło: https://moz.com/learn/seo/internal-link
  1. Umieść link bezpośrednio ze strony głównej do produktów, które cieszą się największym zainteresowaniem.
  2. Uważaj na duplikaty i używaj adresów kanonicznych. Nie twórz bardzo podobnych stron produktów zawierające tylko drobne różnice (kolor, rozmiar itp).
  3. Wyeliminuj wszystkie niedziałające linki. Komunikaty o ich istnieniu można znaleźć w Search Console, bądź w inne wybranej aplikacji wspierającej pozycjonowanie sklepu internetowego.
  4. Dodaj swoją stronę do wszystkich platform branżowych. Zarejestruj swoją działalność na wszystkich stronach z przedsiębiorstwami np. Google Moja Firma, Katalog Firm, Indexfirm, Odi, oraz serwisach regionalnych np. trójmiasto.pl.

Optymalizacja strony

  1. Przeprowadź analizę słów kluczowych. Zbadaj, po jakich słowach wyszukiwane są twoje produkty. Ułatwi to kreowanie celów. Ewentualnie jest to dobra podstawa do rozmów z firmą zajmującą się pozycjonowaniem.
  2. Zadbaj o zachęcające, unikalne i ciekawe tytuły stron.
  3. W przypadku słów kluczowych zazwyczaj należy skupić się na formie liczby pojedynczej a nie mnogiej (np kamery vs kamera). Sprawdź trendy w branży, by wybrać tą, która jest bardziej popularna.
  4. Staraj się nie używać ogólnych opisów produktów skopiowanych od producenta.. Zadbaj o sensowne i przydatne opisy przynajmniej dla najlepiej sprzedających się produktów.
  5. Zoptymalizuj swoje strony pod wybrane wcześniej słowa kluczowe. Zadbaj, aby dane słowo występowało regularnie w treści strony tzn. w tekście, w tytułach i podtytułach, w linkach, w alt tagu grafiki produktu.
  6. Nie twórz podstron z marną treścią o słabej, jakości. Pamietaj o Pandzie!! Po otrzymaniu kary od Google pozycjonowanie sklepu internetowego staję bardzo utrudnione.
  1. Opracuj ciekawe snipety SERP, aby zwiększyć CTR.
mapa eytrackingu w SERP
Mapa badania eytrackingu w SERP

[alert-warning]Po więcej w temacie SERP: Co to jest SERP i co ma wspólnego z moją stroną?[/alert-warning]

  1. Wykorzystaj schema.org do oznaczenia szczegółów produktu oraz ceny.
  2. Aktualizacja treści regularnie, aby zachować ich „świeżość”.
  3. Zoptymalizuj zdjęcia (dobrze je opisz), aby zwiększyć ruch z Image Search oraz w miarę możliwości spróbuj je skompresować.

Link Building

  1. Przeanalizuj linki swojej konkurencji. Może uda Ci się zdobyć ciekawe informację. W dodatku możesz postarać się zdobyć linki wysokiej jakości z tych samych źródeł co konkurent.
  2. Twórz połączenia pomiędzy produktami i kategoriami. Wykorzystuj w anchorach hiperlinków targetowane przez Ciebie słowa kluczowe.
  3. Dywersyfikuj źródła linków.
  4. Zadbaj o linki do docelowych stron produktów i nie skupiają się tylko na stronie głównej serwisu.
  5. Kontroluj linkbulding. Dbaj o jakość oraz ilość linków przychodzących. Dzięki temu ograniczysz ryzyko oraz szybciej zareagujesz na przykład na próbę depozycjonowania.
  6. Skontaktuj się z recenzującymi produkty blogerami. Jest to szansa na reklamę oraz zdobycie bardzo wartościowych linków.
  7. Dotrzyj do forów tematycznych. Stwórz firmowe profile i wypowiadaj się na tematy związane z twoim produktem lub branżą.
  8. Zainwestuj w kilka do kilkunastu wpisów gościnnych. Mogą to być wypowiedzi eksperckie lub typowe posty promocyjne.

Design & User experience a pozycjonowanie sklepu

  1. Wdróż i testuj elementy CTA (call-to-action). Umieść je w widocznych i kluczowych miejscach strony.
  2. Zadbaj o przekonujące, przyjazny dla użytkownika, profesjonalny projekt strony.
  3. Używaj „identyfikatora bezpieczeństwa” (McAfee, VeriSign, Serurity Nortoon, certyfikat SSL), aby zdobyć zaufanie użytkowników.
  4. Nie zarzucaj użytkownika milionem opcji. Przekieruj jego / jej uwagę na jedną prostą czynność nie wymagającą wysiłku.
  5. Rozważ stworzenie i umieszczenie dodatkowych zdjęć i oraz recenzji wideo dla najlepiej sprzedających się produktów.
zdjęcie recenzji produktu
Zdjęcie przykładowej recenzji produktu

[alert-warning]Po więcej w temacie wideomarketingu: Wideomarketing dla początkujących.[/alert-warning]

6.  Maksymalnie skróć procesu płatności. Nie wyciągaj niepotrzebnych danych. Wpłynie to z pewnością na zwiększenie współczynnika konwersji oraz zmniejszy współczynnik porzucenia koszyka.

7. Skróć czas ładowania witryny minimalizując rozmiar plików css / js / obrazów i przy użyciu mechanizmów buforowania oraz cachowania.

Budowa & architektura strony

1.Starannie wybierz swoją platformę e-commerce. Upewnij się, że jest ona regularnie aktualizowany, że ma wiele wtyczek, jest wspierana przez aktywną społeczność i poważne firmy i czy jest „SEO friendly”. Nie wybieraj platformy opierając się  wyłącznie na jego cenie.

[alert-warning]Po więcej w tym temacie: Jak wybrać najlepszą platformę e-commerce?[/alert-warning]

2.Unikaj technologii takich jak AJAX, Flash oraz innych które są uznawane za nieprzyjazne dla procesu pozycjonowania. Nie są zakazanie ale staraj się ograniczać takie rozwiązania dla kluczowych elementów strony.

  1. Zadbaj o odpowiednią paginacje i kolejność produktów. Upewnij się, że najważniejsze / najpopularniejsze  /  najlepsze produkty pojawiają się na początku listy.
  2. Oferuj swoim użytkownikom możliwość wyszukiwania konkretnych produktów na podstawie ich nazwy, marki, ceny oraz cech.

Social Media & Promocja

  1. Dodaj przyciski social media w widocznym miejscu na swojej stronie.
  2. Wykorzystaj recenzje produktów i oceny.
  3. Organizuj konkursy generujące pozytywny „Buzz” w Internecie wokół twojej firmy.
  4. Załóż bloga w witrynie i pisz recenzje dla najlepiej sprzedających się produktów.
  5. Wykorzystaj równolegle reklamy PPC.
  6. Za pomocą e-mail marketingu pozostań w stałym kontakcie ze swoimi klientami. Informuj ich o nowych produktach, konkursach i promocjach.
  7. Zapisz się do Google Merchant Center aby twoje produkty pojawiały się w wyszukiwarce produktów Google.
  8. Sprawdź, czy możesz wykorzystać programy afiliacyjne. Są to dodatkowe linki oraz dodatkowe szansa na udane transakcję.

Podsumowanie:

Mimo, że pozycjonowanie sklepu internetowego jest skomplikowanym i trudnym zadaniem, uważam, że powyższa lista może  być bardzo dobrym punktem wyjścia dla początkujących pozycjonerów oraz właścicieli sklepów online.

Życzę Wam wszystkim powodzenia oraz czekam na wasze pytania i sugestie. Jeżeli spodobał Ci się mój artykuł subskrybuj, likuj, udostępniaj. Po więcej na temat pozycjonowania sklepu internetowego, powiększania sprzedaży i promocji w sieci zapraszam do kategorii e-commerce.