Posts Tagged

e-commerce

Jak przyśpieszyć WordPressa?

Jeżeli zastanawiasz się jak przyśpieszyć WordPressa to bardzo dobrze trafiłeś. W tym artykule odnajdziesz, masę narzędzi oraz strategii które pozwolą Ci w miarę nieinwazyjny sposób poprawić prędkość ładowania się twojej strony.

Dlaczego przyśpieszenie WordPressa jest ważne?

Czasy ładowania strony jest  bardzo ważny. Głównym powodem w jakim użytkownicy/klienci siadają przed ekran komputera jest wygoda i oszczędność  czas. My jako wydawcy musimy im te podstawowe warunki zapewnić.

By nie być gołosłownym przywołam tu kilka bardzo ciekawych statystyk.

Optimizely dodało sztuczne opóźnienie na stronie Telegraph i zanotowało ogromny spadek odsłon: 11% dla 4-sekundowego opóźnienia  i 44% dla 20-sekundowego opóźnienia.

https://blog.optimizely.com/2016/07/13/how-does-page-load-time-impact-engagement

Staples zmniejszył mediane czasu ładowania strony głównej o  1 sekundę i skróciło czas ładowania dla 98% stron  o 6 sekund. W rezultacie, konwersja wzrosła o 10%.

http://www.slideshare.net/cliffcrocker/velocity-ny-how-to-measure-revenue-in-milliseconds

 

Pamiętać również należy, że są to duże brandy, którym czasem sporo wybaczamy. Jeżeli ktoś kupuję regularnie na Allegro, to nie zrezygnuję z tej usługi gdy strona zwolni, lub nawet gdy przestanie działać. Rozkręcają jednak swój biznes/bloga, lub go dynamicznie rozwijając, musimy starać się podwójnie. Wszystko ma być, płynę, sprawne, zrozumiałe.

Jak sprawdzić prędkość strony?

To proste! Wystarczy użyć tych kilku przykładowych narzędzi:

Przyśpieszenie WordPressa a SEO

Dwoma kolejnym powodami dla których warto pochylić się nad przyśpieszenie strony jest perspektywa UX oraz SEO. Nie mówiąc już o erze mobile.

Tej pierwszej z logicznego punktu widzenia, nie muszę tłumaczyć.  W kwestii optymalizacji, testy nie przedstawiły jasnych dowodów, jednakże wpływ prędkości strony na jej pozycję jest oficjalnym stanowiskiem Google.

https://webmasters.googleblog.com/2010/04/using-site-speed-in-web-search-ranking.html

Przyśpieszanie WordPressa

Więc co można zrobić, aby uczynić wordpressa szybszym? Oto kilka prostych sposobów, aby utrzymywać czas ładowania strony na  niskim poziomie.

  1. Dobór hosta/serwera: Dostajesz to, za co płacisz. Tania oferta może bardzo wpłynąć na szybkość ładowania strony, a w miarę jej rozwoju i upływu czasu będzie coraz gorzej. Nie wspominając o darmowych rozwiązaniach. Więc upewnij się, że wybrany przez Ciebie hosting odpowiednio spełnia potrzeb Twojej firmy lub bloga. Radzę zaczerpnąć opinii znajomych, poszukać co nieco w sieci:

http://www.webhostingtalk.pl/ranking/ Osobiście polecam- zdrowy rozsądek.

  1. Optymalizacja ogromnych i „ciężkich” obrazków: Obrazy i fotografie, które pożerają zasoby serwera i których czas załadowania trwa w nieskończoność znacznie zmniejszają prędkość twojej strony.

Zalecane formaty:

  • Format PNG dla obrazów, które nie wymagają wysokich detalach, takie jak logo, części strony.
  • Format JPEG dla zdjęć.

Podstawowe 3  kroki związane z plikami graficznymi:

  1. Przed wrzuceniem na serwer staraj się możliwie maksymalnie zmniejszyć rozdzielczość obrazków.
  2. Po zmniejszeniu rozdzielczości skompresuj obrazki programem np.:
  1. Zainstaluj wtyczki do automatycznej kompresji (WP Smush – Image Optimization).

Jeżeli masz już dużo zdjęć, i rozwiniętego bloga, a nie chcesz wrzuć wszystkiego od nowa, to częściowo problem może rozwiązać nam właśnie ta wtyczka. W sposób hurtowy skompresuję pliki już znajdujące się we wpisach WordPress.

3. Wybór odpowiedniego motywu: Ich konstrukcja i projekt ma wielki wpływ na szybkość ładowania strony. Za zwyczaj im prostszy theme tym szybciej działa. Przed wyborem, lub w trakcie planowania jego zmiany musimy koniecznie zwrócić uwagę na szybkość jego działania*.

*sprawdzić to można programami podanymi  wcześniej.

Oto przykładowe zestawienie bardzo szybkich motywów: http://wpdean.com/fastest-wordpress-themes/

Pamiętaj aby po każdej zmianie tematu skorzystać z wtyczki Force Regenerate Thumbnails, która dopasuje Ci wszystkie zdjęcia do nowego motywu.

UWAGA!: W przypadku, braku możliwości zmiany themu, jesteśmy skazani na zlecenie optymalizacji komuś bardziej wyspecjalizowanemu. Ponieważ może się to wiązać z nieefektywnością i jakością samego kodu.

4. Zmniejszenie liczby aktywnych wtyczek:  Każda dodatkowa wtyczka to dodatkowy balasy dla twojej strony. Staraj się ograniczyć ich liczbę do minimum potrzebnego do funkcjonowania i utrzymywania najważniejszych funkcji.

5. Zmniejszenie liczby reklam i banerów: Wiele reklam może przeszkadzać  odwiedzającym witrynę w dodatku często zdarza się, że obciążają stronę co wpływa na zmniejszenie szybkości  jej ładowania.

6. Zmniejszenie liczby widgetów: Wiele, nieprzetestowanych i dużych widgetów może znacząco wpłynąć na działanie twojej strony.  Sprawdź, czy z któregoś mógłbyś zrezygnować posiłkując się wykresami z aplikacji testującymi prędkość.

7. Instalacja wtyczki do cache’owania strony: W3 Total Cache lub. WP Super Cache.

8. Instalacja wtyczki do przyśpieszenia: Speed Booster Pack. Wtyczka zawiera bardzo dużo ciekawych opcji, które pomogą nam w przyśpieszaniu WordPressa.

UWAGA!: Opcję pluginu takie jak Move scripts to the footer, Minify all CSS styles, Insert all CSS styles inline to the footer mogą uszkodzić a czasem spowolnić działanie strony. Zalecane dla osób nie bojących się przeinstalowywania motywu. W razie niepewności zalecana jest konsultacja z Webmasterem.

 

Bezpieczeństwo sklepu internetowego ważne dla Twojego Klienta

Zgodnie z badaniami Gemius z 2015 r., aż 45 % internautów nie robi zakupów w sieci. Jedną z trzech najpopularniejszych przyczyn niekupowania przez Internet jest obawa o bezpieczeństwo płatności. Stwierdza to, aż się 27 % badanych. Dlatego tak ważne jest, aby Twój sklep internetowy  był bezpieczny dla Klientów. Podpowiadamy jak to zrobić!

Certyfikat SSL

Dla większości sklepów internetowych posiadanie Certyfikatu SSL jest standardem.

Jednak niektórzy przedsiębiorcy, działający w e-commerce, szukają oszczędności w zabezpieczaniu transakcji, co jest błędem. Certyfikat SSL służy do szyfrowania przesyłu danych, tak aby Klient mógł zapłacić za zamówienie kartą kredytową bez obawy o dostanie się jego poufnych danych w niepowołane ręce.

Jak odbiorca może sprawdzić, czy e-sklep jest w ten sposób zabezpieczony?

W czasie finalizowania transakcji zmienia się adres strony internetowej z „http” na „https”, co oznacza, że witryna jest chroniona.

Pewnie teraz się zastanawiasz, kto zauważy taki niuans. Uwierz nam, Klienci naprawdę zwracają na to uwagę!

Brak Certyfikatu SSL w sklepie internetowym, może być jedną z głównych przyczyn zjawiska porzuconych koszyków. Dlatego powinieneś zatroszczyć się posiadanie takiego zabezpieczenia. Nie zwlekaj,  kup Certyfikat SSL w trakcie konfiguracji Twojego e-sklepu.

Wpłynie to pozytywnie na wizerunek Twojej marki oraz zapewni zaufanie odbiorców. W celu zwiększenia poczucia bezpieczeństwa Twoich odbiorców i zbudowania wiarygodności e-biznesu powinieneś również udostępnić w swoim sklepie różne możliwości płatności.

Regulamin sklepu internetowego

Przed złożeniem zamówienia, Klienci zazwyczaj czytają regulamin e-sklepu. Źle sformułowany status może zniechęcić odbiorcę do zakupu produktu. Dlatego tak ważne jest, aby regulamin Twojego sklepu internetowego był dobrze skonstruowany. Jak to zrobić?

Przede wszystkim pamiętaj, aby zawrzeć w statusie dokładne informacje o terminie i sposobie zwrotu czy reklamacji oraz czasie rozpatrywania ewentualnych zażaleń.

Pamiętaj, że zgodnie z prawem, konsument może odstąpić od umowy w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.

Aby nie zniechęcić odbiorcę do „postawienia kropki nad i”  czyli zapłacenia za towar, regulamin nie powinien zawierać wielu nakazów i zakazów. Ważne jest także, aby kodeks e-sklepu był zgodny z faktyczną polityką Twojej marki. W innym przypadku Twoi Klienci zauważą nieścisłości w procesie zwrotu czy reklamacji i mogą już więcej nie wrócić do Twojej witryny.

Co gorsze, w takiej sytuacji niezadowoleni konsumenci  niekiedy piszą niepochlebne opinie o firmie w sieci , co źle wpływa na wizerunek marki.  Dlatego nie ściągaj wzorów dokumentów z popularnych stron internetowych. Lepiej napisz regulamin samodzielnie lub zgłoś się po poradę do specjalisty. Platformy sklepów internetowych często oferują usługi swoich prawników w przystępnych cenach.

Serwery Enterprise

Ostatnim warunkiem bezpieczeństwa jest działanie Twojego sklep internetowego na serwerach Enterprise. Zapewniają one stabilność i wydajność funkcjonowania e-sklepu w chmurze. Ponadto umożliwiają one szyfrowanie i tworzenie kopii zapasowych Twojej witryny. Back-up’y istotne są dla Ciebie, jako właściciela e-biznesu, ponieważ w razie awarii masz dostęp do zapisanych danych. Zazwyczaj te serwery spełniają również wymogi GIODO, co daje Ci pewność zachowania norm prawnych. Natomiast z punktu widzenia Twojego Klienta, niezbędne jest zapewnienie bezpieczeństwa informacji związanych z zamówieniami. Serwery Enterpise przyczyniają się do archiwizacji informacji w czasie rzeczywistym.  Dlatego przy wyborze operatora serwerów dedykowanych lub platformy sklepów internetowych, sprawdź czy firma spełnia wymogi bezpieczeństwa.

 

Pamiętaj, że poczucie bezpieczeństwa w e- sklepie jest ważne dla Twoich potencjalnych Klientów.

Licząc się z tym faktem, możesz przyciągnąć do swojej witryny, aż 27 % internautów, którzy nie kupują w sieci, bo obawiają się o bezpieczeństwo płatności.

Dzięki kupieniu certyfikatu SSL, poprawnemu skonstruowaniu regulaminu e-biznesu oraz działaniu na serwerach Enterprise, możesz zyskać wiarygodność w oczach odbiorców. To z kolei może poprawić wyniki Twojej sprzedaży.

4

Autorami artykułu są specjaliści ze Sky-Shop.pl, bezpiecznej i zaufanej platformy sklepów internetowych. Przetestuj oprogramowanie przez 14 dni za darmo na https://sky-shop.pl/. Spełnimy Twoje oczekiwania!

Czego możemy się nauczyć od „sprzedawców marzeń”? Case study landing page’a!

Jeżeli zajmujesz się e-commerce z pewnością znasz doskonale cechy i funkcje landing page’y. Nie wdawając się w szczegóły są to strony, które mają przede wszystkim sprzedawać (ewentulanie zamykać kanał i zbierać leady). Stąd tak ważna jest ich konstrukcja.

Poszukałem trochę w sieci i oto kilka jego ważnych cech/części.

  1. Nagłówek
  2.  Call to action
  3. Najważniejsza wartość
  4. Grafika
  5. Rekomendacje

Oraz treść landing page’u:

    • 100% odwzorowania – Landing page musi być logicznym rozwinięciem reklamy.
    • Wartość dla klienta (ang. Unique Seling Proposition)
    • Język korzyści
    • Potwierdzenie skuteczności (ang. Social Proof)
    • Dywersyfikacja działań/źródeł
    • Wezwanie do działania (ang. Call To Action)
    • Formularz

Źródła : http://blog.landingi.pl/skuteczny-landing-page/, oraz http://blog.landingi.pl/skuteczny-landing-page-w-procesie-zbierania-leadow/

Skoro już wszystko wiemy, przejdźmy do meritum. Czyli case study landing page’a.

Tytułowi sprzedawcy marzeń to nie kto inna jak handlowcy leków na łysienie. Pewnie spytacie mnie czemu akurat to?

Nie, nie łysieję. Nie ma z tym problemów. Trafiłem na taki landing ze zwykłej ciekawości.  Osobiście mam do tego rodzaju branży bardzo duży szacunek. Bez „bandy” brand managerów, pr managerów, social ninja managerów, e-commerce managerów, analitików small, medium i big date oraz reklamy zewnętrznej potrafią wicisnąć to co najlepsze z sieci –  sprzedaż.

Zaczynajmy!

Witam na portalu?!

Oczywiście link: http://medicalfacts24.com/1/ mam nadzieję, że go nie usuną szybko.

landing page przykład

Zdziwieni? Ja też!

Landing page tej stron ma formę naukowego portalu. Nagłówek – nieklikalny, menu- nieklikalne, widgety...Ale nie po to tu przyśliśmy prawda?:)

Rozkładamy na części pierwsze. 12 części landing page’u.

  1. Nagłówek – w odpowiednim miejscu. Magiczny trójkąt Google. Więcej na: Skuteczny landing page. Przeczytałem, zapamiętałem. Szwajcaria? Dobra marka kraju. Rozwinięta medycyna.
  2. Attention button – To już dla mnie za drobne. Jestem internetowym maniakiem i „milenialsem” ale sporo osób to pewnie przeczyta.
  3. Prawdziwa twarz– #ładnapani i do tego reporteka. Wygląda jak z telewizji.
  4. Media proof -Duże media proof. Nie znam ale wyglądają na popularne.
  5. Social media proof. Kurde! 900 tyś fanów!
  6. Science proof – Znowu naukowe potwierdzenie. Do tego dochodzą wykresy. Uwielbiamy wykresy! Duża skuteczność. Nie 100%… trochę skromnie ale skutecznie 😉

To dopiero połowa. Nieźle. W dodatku jeszcze nikt mi nic nie chce sprzedać! 😀  Mam full-control mogę sobie przewijać przeglądać i czytać. Strona ładuję się mega szybko 🙂

landing page2

7. Gra na emocjach/Język korzyści – Smutne. Mam to samo… Tekst naukowy nie czytam. Bardzo zgrabny do czytania. W ładnej kolumnie. Niezła typografia. Bloki dobrze podzielone. Nie za długi, nie za krótki. Ze skanowania wnioskuję, że język korzyści też jest 😉

8. Photo proof – Prawa strona. Obrazki! W końcu coś widzę! Przed i po! Fajnie to wygląda musi być skuteczne. „Wypowiadają” się zwykli ludzie 🙂

9. Statistic proof– Ankieta dla twardogłowych. 9/10 osób. Nieźle jak w telewizji.

Teraz najlepszy grubasek.

landing page 3

10. Widget gwarancji-No jak mogło go zabraknąć. Rabaty! 100% satysfakcji! Promocję dla czytelników! 

176oi4

11. Normalny link. Niebieski, podkreślony. Jak za czasów starych dobrych „Internetów”.  Nikt nie będzie się wahał czy to link! Nikt!

12. Social media proof – TO jest najlepsze!  Kolejny social proof! Pierwsze dwa z pytaniami o opinie. Żadne sztuczne zachwalanie! Nie, nie! Potem tak! Równowaga jak w ying i yang.

176okb

Dopiero jak się już przekonam i się zdecyduję klikam w link. Tu już wita nas normalny landing. Jestem spokojny. Przecież sam tu przyszedłem. I to z fajnej naukowej stron/portalu.

Tutaj jeszcze coś ode mnie co stworzyłem wieki temu.

Podsumowanie:

  1. Nagłówek? Piękny!
  2.  Call to action? N/D
  3. Najważniejsza wartość Jest!
  4. Grafika Jest!
  5. Rekomendacje Są!

Treść:

  • 100% odwzorowania – Landing page musi być logicznym rozwinięciem reklamy. Zaliczona!
  • Wartość dla klienta (ang. Unique Seling Proposition) Jest!
  • Język korzyści. Jak najabrdziej!
  • Potwierdzenie skuteczności (ang. Social Proof) Nawet kilka razy!
  • Dywersyfikacja działań/źródeł N/D
  • Wezwanie do działania (ang. Call To Action) No nie ma! Ale i tak kliknąłem!
  • Formularz N/D

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii!

Czy ładne sprzedaje? Jak ważny jest persona dla której sprzedajemy?  Ma podobać się tobie czy klientowi?

Podrzucajciej case’y!

Lojalność klientów w e-sklepie – jak ją zdobyć? Darmowe warsztaty.

 

Stali klienci robią zakupy według średniej o wartości nawet kilkukrotnie większej niż klienci pierwszorazowi. To dlatego światowi giganci sprzedaży internetowej aż 75% przychodów czerpią z zakupów swoich stałych klientów. Warto brać z nich przykład.

Międzynarodowe badania (realizowane także w Polsce), jasno wskazują, że stali klienci e-sklepu wydają w nim średnio znacznie więcej niż klienci, którzy odwiedzają sklep po raz pierwszy. Chętniej, niż nowi klienci dzielą się dobrymi opiniami o sklepie. Last but not least – koszt ich utrzymania jest znacznie niższy niż koszt zdobycia nowych klientów.

Lojalność klientów nie jest jednak kwestią przypadku. O ile przy jednorazowych zakupach, dla klientów największe znacznie ma cena i zasady dostawy, to dla stałych klientów warunkiem lojalności jest przede wszystkim jakość obsługi. Kluczową sprawą jest czas, czyli jak szybko sklep odpowiada na ich pytania i zamówienia, bądź rozwiązuje zgłoszone problemy.

Druga kwestia – czy łatwo jest skontaktować się ze sklepem przez ten kanał komunikacji, który dany klient preferuje (może to być telefon, mail, formularz www, czat, media społecznościowe czy nawet tradycyjna poczta). Trzecia sprawa to indywidualne traktowanie – aby kolejny raz wrócić do sklepu, już przy drugich zakupach klient oczekuje, że obsługa będzie kojarzyć jego imię i nazwisko, jego poprzednie zamówienie, a także wcześniej wyrażone oczekiwania czy opinie. I będzie umiała je wykorzystać, aby odpowiednio dostosować ofertę.

Podczas bezpłatnych porannych warsztatów ŚNIADANIE DLA E-HANDLU, które odbędą się 15 czerwca w Warszawie, eksperci podzielą się z uczestnikami swoją wiedzą i doświadczeniem w zakresie budowania lojalności klientów w sprzedaży internetowej. Opowiedzą o rozwiązaniach technologicznych, które są rekomendowane oraz o tych, które są absolutną koniecznością, aby obsługa w e-sklepie była na satysfakcjonującym dla klientów poziomie. Do udziału w warsztatach wymagana wcześniejsza rejestracja.

Warsztaty „Śniadanie w chmurze” objęli patronatem medialnym: Dziennik Internautów, Fundacja Polak 2.0, e-biznes.pl, 4biznes.eu i Forum Call Center.

Do warsztatów jeszcze tydzień, więc tymczasem zachęcam do lektury bezpłatnego e-booka o oczekiwaniach klientów e-sklepów i sposobach na zdobywanie ich lojalności: pobierz e-book.

Poradnik zawiera potężną dawkę wiedzy o obsłudze klientów w e-handlu, w wielkim skrócie można się z nią zapoznać na poniższej infografice:

infografika_budowanie_lojalnosci_klientow_e-sklepu

 

ŚNIADANIE W CHMURZE

E-handel: Wyższa sprzedaż dzięki optymalnej obsłudze

 

ORGANIZATOR:  Focus Telecom Polska

GDZIE:                Millennium Plaza – Al. Jerozolimskie 123a, Warszawa

KIEDY:                15 czerwca 2016 r., godz. 8:30-12:30

INFO:                  http://focustelecom.pl/sniadanie-w-chmurze-e-handel-obsluga-klienta

 

UDZIAŁ BEZPŁATNY

 

 

 

Zapytania:

Iwona Piętka

Focus Telecom Polska

GSM +48 601 500 380

i.pietka@focustelecom.pl

Rejestracja:

http://focustelecom.pl/sniadanie-w-chmurze-e-handel-obsluga-klienta    

 

Jak rozwijać markę, która ma słaby produkt

Nasz rynek cały czas cierpi z powodu mentalnych zmian, jakie dokonały się w naszym kraju za sprawą gospodarki czasów słusznie minionych i późniejszej transformacji. Powszechnie funkcjonuje mit, że produkt może być byle jaki, ale jeśli zrobi się „dobrą reklamę”, to jakoś to będzie. Nic bardziej mylnego…

Read More

Jak stworzyć i gdzie wysłać notkę prasową?

Stworzenie komunikatu prasowego to jedno. Dystrybucja to zupełnie inna sprawa.

W internetowym kociołku, w którym o uwagę każdego użytkownika walczy setki mediów naraz, a reklama wychyla się zza każdej zakładki, ciężko jest znaleźć miejsce, w którym nasza notka będzie umieszczona i przeczytana. Szczególnie jeśli jesteśmy mało firmą, która nic nie znaczy, a to co mamy do powiedzenia, nie jest rewolucją. I do tego chcemy zrobić to zupełnie za darmo, albo mocno po kosztach.

Jest to jednak możliwie. W jaki sposób? Podpowiadam!

1. Notka prasowa na serwisie branżowym

To jedna z najpewniejszych dróg – im węższa dziedzina, którą zajmuje się portal, tym większe prawdopodobieństwo, że umieszczą na swoich łamach nasz tekst. Specjalistyczny serwis zazwyczaj również trafia idealnie w naszą grupę docelową, a więc szansa na konwersję będzie tutaj najwyższa.

Media specjalistyczne tego typu to również blogi, do których również warto uderzyć, jeśli ich zasięg jest odpowiednio wysoki.

Mogą tu pojawić się linki brandowe, do wydarzeń lub bezpośrednio do produktów znajdujących się na twojej stronie.

Tu wykorzystać można:

  • bezpośredni kontakt z wydawcą
  • Whitepress (artykuły sponsorowane)

Jeżeli naprawdę zależy nam na publikacji to dla każdego z wydawców powinniśmy przygotować oddzielną przeredagowaną notkę.

Podsyłam również ciekawy link o tym Jak nie komunikować się z wydawcami.

http://searchengineland.com/manual-link-buildings-7-worst-outreach-offenses-245688

Nie wspominając tu nawet o algorytmie Panda który już od dawna „poluję” na portale których jedyną działalnością było przekopiowywanie treści z innych stron. 

2. Wyspecjalizowane agencje PR

Na rynku znajduje się wiele agencji, które specjalizują się w relacjach firma-prasa. Niestety niewiele z nich podchodzi do sprawy w 100% kompleksowo, ale warto próbować. Zanim podejmiemy się współpracy, wyciągnijmy więc tyle, ile się da – na czym polega konkretna usługa i co jest po naszej stronie? Czasem taka realizacja obejmuje jedynie podsunięcie bazy dziennikarzy i gazet, które ewentualnie zgodziłyby się na publikację. Nie muszę mówić, że taki research zajmie nam kilka godzin. Nie warto.

3. Agregatory

Są jeszcze miejsca w sieci, w których umieszcza się wszystko, bez specjalnego zwracania uwagi na jakość i tematykę.

Generalnie tego typu portale są i lepsze i gorsze – niektóre całkiem przyzwoite, inne z wylewającymi się reklamami i artykułami, w których o znalezienie wspólnego mianownika raczej trudno. Jest to raj dla pozycjonerów, stąd droga jest trochę kręta, obciążona pewnym ryzykiem i raczej taką publikacją nigdzie się nie pochwalimy, ale spróbować zawsze można.

Oto kilka przykładowych portali

  • Brandnews
  • PRoto
  • PressOffice
  • Newseria
  • Innews

4. Notka prasowa we własnych kanałach komunikacji

Funkcjonowanie każdej firmy w dzisiejszej rzeczywistości internetowej to ciągłe dzielenie się contentem. Tak teraz pozycjonujemy, tak zwiększamy sprzedaż, tak gromadzimy i aktywizujemy społeczność wokół naszej marki.

Prowadzenie własnych (skutecznych!) kanałów komunikacji to rzecz nie byle jaka – kosztuje wiele trudu i nakładów finansowych. Jest to jednak opłacalne. Newslettery, blog firmowy, social media, aktualności na stronie – to kanały wewnętrzne, o które warto zadbać.

Im lepszej jakości notki prasowe, tym użytkownicy chętniej będą je udostępniać, przesyłać sobie dalej i wirusowo rozprzestrzeniać nasz cenny content, a wraz z nim naszą ofertę.

Nie ukrywajmy – darmowa publikacja notki prasowej jest obecnie niemal nieosiągalna. Duże portale mają dużych klientów, mali blogerzy czytali Pana Kominka (przepraszam, Jasona Hunta) i czują, że ich 3 wpisy na blogu są warte kilkaset złotych.

Pomagają dobrze podtrzymywane relacje biznesowe, niezły kontakt z dziennikarzami i rozbudowane własne kanały komunikacji. Nie mówiąc oczywiście o samej jakości udostępnianego materiału  – bez tego ani rusz.

Jeżeli czujemy się na tyle duzi możemy również stworzyć swoje własne wirtualne biuro prasowe.

Może znaleźć się wśród zasobów naszej strony jako oddzielna zakładka np:

  • https://www.cubegroup.pl/biuro-prasowe

Bądź  funkcjonować zupełnie oddzielnie np:

  • https://www.whitepress.pl/epr
  • http://www.futurepr.pl/oferta/wirtualne-biuro-prasowe/
  • http://www.newslink.pl/
  • https://prowly.com/

Wszystko to ma służy nie tylko do budowaniu PR ale również link-buldingu. Przy każdej opublikowanej notce prasowej mogą pojawiać się linki. I to nie byle jakie linki…

Audyt UX templatki sklepu  internetowego + (szablon Excel ENG.)

Audyt UX (badanie użyteczności)  zapewnia wgląd oraz podstawy do oceny przydatności  badanego systemu oraz sprawdza w jaki sposób system wspiera wykonywanie zadań przez użytkowników. Zazwyczaj przybiera on formę scenariusz z celem. Może to być wykonanie czynności np. zamówienie biletu, lub sprawdzenie ceny lotu. W przypadku aplikacji sprawne korzystanie z systemu.
Aby to zrobić, należy najpierw zdefiniować kilka scenariuszy dla  użytkownika. Powinny one obejmować wspólne i ważne czynności, które są kluczowe dla powodzenia systemu. Na przykład, jeśli jest to sklep to może to być zamówienie przedmiotu, odnalezienie produktu, zostawienie kontaktu.

Będzie on również zależny od wersji z jakiej korzystam np. mobilna lub wersja desktopowa.

Do każdego ze scenariusz powinno również przygotować odpowiedzi na następujące pytania?

  1. Kto korzysta z systemu? Czy używała go wcześniej? – nie trzeba budować bogatej osobowość wystarczą te podstawowe informację.
  2. Co on lub ona próbuje zrobić? Jakie zadanie użytkownik próbuje podjąć? Czy jest to pierwszy raz kiedy ta osoba zmaga się z tym zadaniem?
  3. Dlaczego użytkownik korzysta z systemu? Jaki jest jego cel?
  4. Jakie jest urządzenie użytkownika i gdzie z niego korzysta?

Liczba scenariuszy zależy od rozmiaru badania oraz samego systemu. W moim artykule skupię się na jednym – odnalezieniu itemu i złożeniu zamówienia na desktopie.

Po zdefiniowaniu każdego scenariusz sprawdzamy jakie jest prawdopodobieństwo podjęcia akcji przez użytkownika  oraz jak osiąga swój cel. Oczywiście to to niemożliwe, aby wiedzieć dokładnie, jakie działania podejmie, więc najlepiej jest oprzeć nasze  przypuszczenia na następujących pytaniach:

  1. Czy użytkownik wie, co zrobić?
  2. Czy istnieje wyraźna droga którą użytkownik ma podjąć? Czy jest oczywiste, co użytkownik musi zrobić na tym etapie?
  3. Czy użytkownik widzi co ma zrobić?
  4. Czy wezwanie do działania jest oczywiste? Czy jasne jest, w jaki sposób użytkownik zakończy ten krok?
  5. Czy użytkownik wie, czy jego  działanie jest prawidłowe?
  6. Czy występuję sprzężenie zwrotne (czy system reaguję na działania użytkownika)? Czy jest jasne dla użytkownik, że  znajduje się na właściwej ścieżce lub etapie?

Tyle w teorii!

Czas na Audyt UX! Zaczynajmy!

Temlatka REF: Atelier – Creative Multi-Purpose eCommerce Theme

Wersja Live-preview

Cel: Kupno koszulki.

Choć nie jestem specjalistą, możemy wstępnie uznać, że ten audyt jest ekspercką analiza heurystyczna, która opiera się na weryfikacji kluczowych aspektów z perspektywy usability  (np. czy dostępna jest wyszukiwarka produktów; czy użytkownicy są informowani, gdzie się znajdują etc.). Analiza posiada również elementy wędrówki (ang. cognitive walkthrough), która pozwoli ocenić serwis w ujęciu osiągania celów. Znajdziesz tu również kilka moich skromnych uwag.

[alert-success]O różnicy między testem eksperckim a testem użyteczności można przeczytać tutaj: http://www.webcredible.com/blog/expert-usability-review-vs-usability-testing/[/alert-success]

Omawiane tu będą moje subiektywne wrażenia z korzystania ze strony. Również te wizualne.  Sam audyt UX znajduję się w excelu w tabelce do ściągnięcia na dole wpisu. Zawiera on więcej szczegółów i jest w języku angielskim ( lvl. easy). Źródło oryginalne: http://www.uxforthemasses.com/blog/wp-content/uploads/2011/02/Usability-review-template.xls

Pierwszą rzeczą jaka mi się spodobała to „przekazanie” odwiedzającem natychmiastowej informacji o tym, że jest się na stronie sklepu. To na pewno nie jest, blog, portal ani aplikacja.

1ux

Od razu rzuciło mi się w oczy pasek informujący o:

  1. Darmowej dostawie (nieważne, że powyżej 100$).
  2. Transporcie w każdy kont świata, szybkiej wysyłce.
  3. Oraz prezencie!

Jeszcze nic nie zamówiłem a już mi się tu podoba. Rozwiany został mój „strach” na temat drogiej dostawy, możliwości samego transportu, poinformowano mnie również, że towar zostanie natychmiast wysłany!

Uwielbiam jak każdy, szybkie wysyłki. Dodajcie jeszcze możliwość śledzenia i „jestem w domu”.

W dodatku czeka na mnie jakiś prezent!

Następnie przewijam sobie od góry do dołu. Mam władzę i nic mnie nie blokuję. Elementy delikatnie animują by zwrócić na siebię moją uwagę. Sprawdzam dane teleadresowe strony aby upewnić się, że to prawdziwy sklep. W wersji demo takich danych nie ma ale miejsce na te informacji jest przygotowane i wyeksponowane.

2UX

Na środku strony odnajduję kategorie koszulek. Jestem praktycznie pewny, że  przycisk przekieruje mnie do strony kategorii. Najechałem na niego  i zareagował. To przycisk. Klikam.

3ux

Strona kategorii ma wszystko to czego potrzeba. Duży tytuł, po lewej najpotrzebniejsze filtry, po prawej bardziej szczegółowe.

4ux

Bardzo cieszy mnie, że jest sortowanie po popularności. Jeżeli na czymś się nie znam (w tym przypadku modzie) to patrzę co jest najbardziej popularne w interesującej mnie cenie.  Wykorzystam wiedzę innych.

Strona produktowa zawiera wszystko co trzeba. Cena mogłaby być większa ale to mi nie przeszkadza. Są również oceny użytkowników ale myślę, ze to ryzykowne zagranie. Wymagana jest tu pilna i regularna administracja. Osobiście czytam je jeżeli wyglądają naturalnie i dotyczą sprzętu technologicznego.

5ux

Mimo jednolitego design od razu widzę gdzie znajduję się przycisk dodaj do koszyka.

Zdziwiły mnie przyciski social media. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś wrzucił coś takiego na walla choć, może to wynikać ze rodzaju moich znajomych.

Na dole znajdujemy oczywiście podobne produkty. Bardzo dobry pomysł, może coś wpadnie mi w oko.

6ux

Podoba mi się wybrana koszulka. Dodaję do koszyka.

Strona (system) zareagowała. Symbol koszyka zawibrował i przekierował mój wzrok na symbol mojego koszyka. W dodatku prawym górnym rogu pojawiło się okienko z moim zamówieniem. Ujawnia się ono także za każdym razem gdy najeżdżam na koszyk.

koszyk UX

 

 

Czas zaglądnąć do swojego koszyka. Można do niego wejść używając ikonki lub klikając w duży buton.

Na tym etapie zabrakło dodatkowego okienka. Mowa tu o: Kupujący ten produkt zamawiali również.

W wersji demo sklep nie posiada żadnych danych więc może to wynikać z tego powodu.  Może też po prostu nie być tej opcji.

7ux

Postanowiłem kupić, dwie takie koszulki.  Zwiększam ilość. Nic się nie dzieje 🙁

Bardzo szybko odnajduję jednak: Zaktualizuj koszyk. Klikam.

Strona zareagowała i uwzględniła moje zmiany. System potwierdził zmianę odpowiednim i widocznym komunikatem.

Wszystko się zgadza.

Miejsce na wpisanie kuponu jest trochę zwodnicze ponieważ nie do końca  wiadomo, czy jest to okienko do wpisywania. Opisałbym go po prawej stronie a w miejscu okienka umieścił przykładowy format kodu.

Przechodzimy do realizacji zakupów.

8ux

Na stronie odnajduję…

  1. Numer telefonu do obsługi klienta
  2. Wezwanie do zalogowania dla stałego klienta.
  3. Wezwanie do wprowadzeniu kuponu.
  4. Email do obsługi oraz FAQ
  5. Po lewej standardowe  i niezbędne pola na dane do realizacji wysyłki.
  6. Po prawej rodzaje płatności oraz podsumowanie zamówienia.

Podczas wprowadzania danych strona reaguję na moje działania. Gdy wprowadzam prawidłowe dane pola podkreślane są na zielono. Gdy pojawia się problem (np. nieprawidłowy email) podkreślane są na pomarańczowo.

Tu brakuję mi przykładowych formatów.

9ux

Po wypełnieniu danych przechodzimy do wyboru płatności.

9ux

Podoba mi się, że strona tłumaczy mi od razu, że mimo braku konta Paypal będę mógł zapłacić. Znajdują się tu również link do informacji: Czym jest Paypal.

Jeszcze wykaz błędów:

10 ux bledy

Formularz reaguję tylko na błąd zawarty w email. Numer zaakceptowany!

11 ux

Po więcej szczegółów dotyczących oceny templatki w pliku.

Zachęcam do lektury każdą osobę zajmującą się na co dzień, obsługą, tworzeniem oraz audytowaniem stron e-commerce.

[alert-success]Ściągnij plik:  Audyt UX.[/alert-success]

Ocena templatki według arkusza audytu UX: 89/100 punktów.
Ja oceniam ją również bardzo dobrze.

Na koniec podsyłam wam coś na rozluźnienie na temat audytów UX.

Your website should be so simple, a drunk person could use it.

You can’t test that. I’ll do it for you.

Więcej o projekcie na stronie http://theuserisdrunk.com/

Jestem gotowy rozpocząć taki projekt? Są chętni?!

Źródło części teoretycznej i fotografii:

http://www.uxforthemasses.com/usability-reviews/

Harris & Ewing,, photographer. [Woman seated with a psychograph, a phrenology machine, on her head] http://loc.gov/pictures/resource/hec.36580/

Copywriter ceny. Ile kosztuje zatrudnienie copywritera?

Chrapka na teksty rośnie z każdym dniem. Dobrych jakościowo treści potrzebuje każda firma – do wypełnienia strony internetowej, na ulotkę reklamową czy banner, do swojego sklepu internetowego, na bloga.

Wojująca konkurencja, kolejne algorytmy wyszukiwarek i niezdecydowani klienci sprawiają, że o copywritingu słyszał już niemal każdy. Jak to jednak zwykle bywa, kiedy jedna strona krzyczy „Content is a king”, druga odpowiada „Fajnie, fajnie. Ale ile to będzie kosztowało?”.

Copywriter ceny. Jak to wygląda?

Copywriterzy to dość specyficzna kasta. Lubią być doceniani, ale nie lubią wyceniać. Wystarczy szepnąć słówko o konkurencji, która piszę za przysłowiową złotóweczkę, a uciekają, gdzie pieprz rośnie. Między bracią copywriterską trwa bowiem wojna i podział jest ogromny. Wszystko zależy czego potrzebujesz, jakim dysponujesz budżetem. Jeśli znasz odpowiedź na to pytanie, to będziesz wiedział, gdzie szukać.

Dużo, tanio, Tesco

Czasem budżet ciśnie, specjalnie się na tym nie znasz, a frazy kluczowe same się nie zrobią. Czasem jesteś pozycjonerem i potrzebujesz zaplecz, a tutaj jak znalazł tania siła robocza. Jeśli nie oczekujesz dobrej jakości, szukaj na stronach ze zleceniami dla copywriterów lub od razu udaj się do textbookers. W tego typu miejscach walka toczy się o każdą złotówkę, a kto da mniej, ten wygrywa. Przymknij oko na błędy, nie patrz na grupę docelową, nie licz na fakturę, z rzetelnością też jak trafisz – raz lepiej, raz gorzej.

Teksty zaczynają się już od złotówki. I to brutto.

Przykład źle zredagowanego tekstu
Przykład źle zredagowanego tekstu źródło: Gazeta.pl

Komu takie rozwiązanie stanie w gardle?

Firmom, które chcą budować profesjonalny wizerunek i zwiększyć sprzedaż, a przy okazji wesprzeć pozycjonowanie. Takie firmy wiedzą, że nie mogą pozwolić sobie na fuszerkę. Że ryzyko jest zbyt duże, szukanie byle czego trwa więcej czasu, a poprawki czasem kosztują więcej, niż dobry tekst. Że doświadczenie, wiedza i lojalność ma swoją cenę.

Znalezienie profesjonalnego copywritera jest (na szczęście!) równie proste, co znalezienie tych pierwszych. Wystarczy nam wyszukiwarka Google. Każdy copywriter posiada stronę internetową, portfolio i referencje, które świadczą o poziomie jego usług. Można by rzec, że sam fakt, że utrzymał się przy takiej konkurencji i stać go na prowadzenie firmy, to już można brać jak w dym. To musi być wartościowy copywriter. Ceny są więc adekwatne do poziomu jego usług.

Copywriter ceny:

Opisy produktów do sklepów internetowych – ok. 20-40 zł za sztukę

Artykuły – tematyczne, ekspercie, sponsorowane – od 50-200 zł za artykuł (ok. 3 tys. znaków)

Teksty na strony www – ok. 200-1000 zł za stronę

Prowadzenie bloga firmowego – od 300 – 2000 zł/mies.

Z czego wynika ta rozbieżność?

Każdy copywriter ma inne podejście, inne tempo pisania, inne doświadczenia i wyobrażenie o tekście. Podział na znaki jest podziałem sztucznym – nie daje popisać się wyobraźni, nie ceni słów, flow. To jakby malarzowi płacić na metry.

A bez tego jak bez klawiatury. Nie da się inaczej. Nie ma dwóch takich samych tekstów, dlatego niemal za każdym razem czeka Cię indywidualna wycena, brief i wiele pytań, które nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Do wygrania? Współpraca idealna.

A ja już mam!

Znalazłeś dobrego copywritera? Tego jedynego?

Trzymaj się go i traktuj z troską. Nie tak łatwo jest znaleźć kogoś, kto idealnie trafi w nasze gusta, kogoś kto rozumie nas bez słów, a współpraca płynie wartko równym nurtem. Warto mieć swojego copywritera, bo na takim tandemie zyskują wszyscy – Ty, Twój copywriter i teksty. A to się opłaca.

Autorem tekstu jest Agata Kuchmistrz

dobry copywriter