Category

SEO

Top 4 programów do tworzenia heat mapy

W teorii, heat mapa jest to dwuwymiarową reprezentacją danych, w którym wartości są przedstawione za pomocą kolorów. Prosta mapa ciepła zapewnia natychmiastową wizualną podsumowanie informacji. Bardziej rozbudowane mapy cieplne pozwalają odbiorcom łatwiejsze zrozumienie złożonych zestawów danych.

Gdy mowa o heat mapie związanej ze stronami internetowymi służy ona do badania szczegółowego zachowania użytowników.

Heat mapy z grubsza można podzielić między heat mapy śledzące ruch myszy i heat mapy śledzące ruch gałek ocznych (eyetracking).  Większość przedsiębiorstw korzysta z heat map śledzących ruch myszki. Głównie ze względu na ich efektywność cenową.

[alert-success]Więcej o badaniach znajdziesz we wpisie Najnowocześniejsze badania marketingowe.[/alert-success]
Jedną z głównych różnic między tymi dwoma rozwiązaniami jest to, że podczas korzystania z funkcji śledzenia myszy, otrzymujesz dane od rzeczywistych użytkowników. W przypadku korzystania z eyetrackingu, testowana jest odpowiednio dobrana grupa ludzi. W takich badania często wyrwanie badanych z ich normalnego środowiska, może doprowadzić do zniekształconych wyników.

Inspectlet

Inspectlethttp://www.inspectlet.com
Inspectlet Ceny zaczynają się od $ 39 / miesiącznie (lub $ 33 / miesiącznie, przy rocznej opłacie) do 5000 wizyt. Wolne Plan jest dostępny dla 100 wizyt miesięcznie.
Zobacz ceny
Przegląd
Obejmują click tracking, śledzenie przewijania, segmentacja i więcej.
Dodatkowe funkcje obejmują nagrania ekranu wizyty, analizy formularzy i wiele innych.

Mouseflow

http://mouseflow.com
Cenowy Mouseflow zaczynają się od $ 19 / miesiąc do 1000 wizyt. Wolny plan jest dostępny do 100 wizyt miesięcznie.
Zobacz ceny
Przegląd
Heat mapa obejmują ruch myszy, przwijania, segmentacja, i więcej.
Dodatkowe funkcje obejmują nagrywanie ekranu oraz inne.

WIDEO

Crazy Egg

http://www.crazyegg.comcrazy egg

Crazu Egg prezentuję się najkorzystniej w tym zestawieniu. Ceny zaczynają się już od $ 9 / miesiączie do 10.000 odwiedzin, ale aplikacja ograniczona jest do 10 aktywnych stron.
Zobacz ceny
Heatmapy obejmują click tracking, śledzenie przwijania, segmentacja, i więcej.

WIDEO

Luckyorange

a68419d37ee0e57c0efd3c64d0344386http://www.luckyorange.com

Opłaty za Luckyorange zaczynają się od $ 10 / miesiącznie (lub $ 9 / miesiącznie, przy opłacie rocznej) do 50.000 odsłon.
Zobacz ceny
Przegląd 
Heat mapy obejmują ruch myszy, śledzenie kliknięć, przwinięć, segmentacja, i więcej.
Dodatkowe funkcje obejmują nagrania ekranu, analizy w czasie rzeczywistym, analizy formularzy,czat na żywo, ankiety i wiele innych.

WIDEO

Hotjar

hotjarhttps://www.hotjar.com/

Zaczyna się od pakietu darmowego do 2,000 odsłon dziennie, możliwość tworzenia mapy cieplnych, ankiet, oraz 100 nagrań. Wersja pro już od 29 € miesięcznie.

Zobacz ceny

Przegląd

Dodatkowe funkcję obejmują, formularze, ankiety i kwestionariusze oraz nagrania zachowań użytkowników.

Inne podobne aplikacje:

Heat Map

Fullstory

To już koniec. Znacie podobne aplikację? Chcielibyście coś dodać? Piszcie śmiało w komentarzach.

Niezabezpieczone i zaspamione strony mogą być wykluczone z kalkulacji PR

Na niedawnym  hangoucie Google+, Google John Mueller powiedział, że strona może utracić zaufanie Google tak, że nie będzie przekazywać już wartości PageRank:

„W odniesieniu do PageRank, problem może pojawić się gdy widzimy naprawdę, że jest to miejsce z którego nie ma sensu aby przechodziła żadna moc PageRank. Następnie, na poziomie strony, możemy uznać, dobrze, nie będziemy przekazywać żadnej mocy PageRank z tego miejsca.

To może się zdarzyć na przykład, gdy uznamy, że jest to miejsce w którym ludzie spamują linkami od dłuższego czasu, może to być otwarte forum, na którym wszystkie linki są dofollow, i jest pełne śmieciowej treści.

W  tego rodzaju sytuacjach, możemy stwierdzić że, strona ma problemy, może nikt jej nie kontroluje, może właściciel  robi to celowo. Możemy uznać, że ta strona nie jest warta zaufania i możemy ją wykluczyć w odniesieniu do  obliczeń PageRank. ”

Bardzo swobodne tłumaczenie. Purystów zapraszam do wideo.

W takiej sytuacji „zagrożeni” są właściciel zhakowanych lub niezabezpieczonych stron na których od dłuższego czasu hulają boty i wszelkiego rodzaju spamiarki.

Więcej w w wideo:

Czas cytowanej wypowiedzi 5:34

O podstawach usability słów kilka

Strony internetowe są obecnie jedną z najpopularniejszych form komunikacji. Jeśli nie ma Cię w sieci, to tak jakbyś nie istniał. Jednak to nie sam fakt posiadania strony, świadczy o powodzeniu w internecie. Czyni to jej jakość, przejrzystość i łatwość nawigacji – tym właśnie zajmuje się web usability.

Użyteczność stron internetowych jest podstawą ich funkcjonowania. Jednak jak się okazuje, zaprojektowanie naprawdę ergonomicznej i przyjaznej użytkownikom witryny, dla wielu jest nie lada sztuką.

A przecież wcale nie jest to takie trudne. Web usability jest nauką, która pokazuje w jaki sposób powinna być zaprojektowana strona internetowa, żeby poruszanie się po niej, było dla użytkownika czynnością intuicyjną i nie wymagająca myślenia. Jej założenia pomagają tworzyć strony www łatwe i przyjemne w obsłudze, zarówno dla użytkownika, jak i dla jej administratora. Wielu twórców stron internetowych zbytnio odbiega, od zasad prostoty i przejrzystości, tworząc odstręczające internautów skomplikowane strony i powodując tym samym nieodwracalne straty.

Ergonomia – podstawa web usability

Głównym założeniem web usability jest użyteczność strony zarówno dla użytkownika, jak i dla jej właściciela. Ergonomia równa się wygodzie użytkowania. Dla samych internautów podstawą wygodnego korzystania ze stron www, jest jak najbardziej intuicyjna obsługa, czyli:

  • proste i nieskomplikowane menu, które pozwoli poruszać się po witrynie niemalże w sposób automatyczny,
  • ciągły możliwy szybki powrót do strony głównej,
  • brak ślepych zaułków,
  • intuicyjne kroki,
  • zasada dwóch kliknięć itd…

Ciekawym casem w tym przypadku jest menu zwane jako hamburger. Wielka moda związana z tego typu rozwiązaniem związana była z rozwojem technologii mobile. Na mniejszym ekranie duże menu zaczęto zastępować wspomnianym wyżej hamburgerem.
Rozwinięcie tematu tutaj. eng. http://deep.design/the-hamburger-menu/
Choć według największych okazało się, że to niewypał, wiele stron pozostało przy tym-wtedy nowoczesnym-rozwiązaniu do dziś.
ham

Wracając do budowy strony, badania ruchu gałek ocznych użytkowników internetu – eye tracking, już dawno wykazały, że potencjalny internauta nie czyta całego tekstu na stronie, a jedynie go przegląda(skanuję).

Dlatego kolejnym z najistotniejszych elementów web usability, jest właściwe rozmieszczenie elementów tekstowych i graficznych na stronie. Należy to zrobić w taki sposób, żeby wzrok użytkownika trafił od razu tam, gdzie ujrzy on satysfakcjonujące go treści. Inaczej bardzo szybko opuści on witrynę i raczej już do niej nie wróci.

Najważniejszymi miejscami na stronie staję się tzw. trójkąt  Googla.

Heat-Map-2005-2014

https://www.v9seo.com/blog/2014/10/09/google-eye-tracking-study-reveals-change-google-serps-views/

Przyczyną tego jest głównie to, że w kulturze europejskiej czytamy od lewej do prawej i od góry do dołu. Nawet jeśli skanujemy stronę to ruch jest w kształcie litery Z. 

Na stronach wygląda to bardzo podobnie.

stronammh1

http://blog.clicktale.com/2010/08/03/the-next-big-thing-in-visual-analytics/

Warto też zwrócić uwagę na to, jak ludzie zachowują się wobec zdjęć. W przykładzie poniżej widać, jak wielką uwagę ludzkie oko zwraca na twarz.

https://blog.kissmetrics.com/eye-tracking-studies/

<OFF TOP>  Przy tym spostrzeżeniu przypomniała mi się pewna anegdota o twarzach samochodów. Nawet kiedyś czytałem o tym, że Mini Cooper zawdzięczał swoją sprzedaż głównie przez sympatyczną i uśmiechniętą twarz.

samochody mają twarz

Musi być coś na rzeczy, bo to samo tyczy się wielkich marek np. GetResponse i Amazon, które w swoich logach umieściły element twarzy.

</OFF TOP>

Wracając do tematu, ważne jest aby dłużej zastanowić się nad konstrukcją strony i starać się przekazać użytkownikowi to czego naprawdę potrzebuję i to w jak najszybszym czasie.

Jeżeli użytkownik będzie zadowolony to wróci na stronę nawet przez link bezpośredni. Nie popadajmy w paranoje bounce rate. 

[alert-success]Po więcej w temacie: Obniżanie bounce rate – 5 prostych kroków[/alert-success]

Bardzo ciekawie opisuję to w swojej książce „Nie każ mi myśleć” S. Krug. Wymienia w bardzo ciekawy sposób różnice, między czytaniem książek a przeglądaniem internetu.

Według autora korzystamy z internetu bo:

  • Zazwyczaj spieszymy się. Zwykle korzystanie z Internetu podyktowane jest chęcią zaoszczędzenia czasu. Z tego względu użytkownicy Internetu zazwyczaj zachowują się jak rekiny— albo będą ciągle w ruchu, albo zginą. Po prostu nie mamy czasu czytać więcej niż to konieczne.

  •  Wiemy, że nie musimy czytać wszystkiego. Podczas odwiedzin większości stron internetowych interesuje nas zaledwie ułamek tego, co się na nich znajduje. Szukamy tylko potrzebnych informacji, a pozostała zawartość jest nieistotna. Proces ten odbywa się właśnie przez przeglądanie strony, a nie uważne czytanie jej zawartości.

Cel strony w usability

Odnośnie samej strony jako narzędzia komunikacji i często także zarobku – podstawowym założeniem przy tworzeniu strony, powinno być określenie celu jej istnienia i nastawienie się na jego wyeksponowanie. Inną strukturę będzie mieć strona służąca przede wszystkim do kontakt z usługodawcą niż witryna promująca jakiś produkt, a jeszcze inną budowę będzie mieć sklep internetowy.

Prędkość strony a usabilty

Tego chyba nie muszę opisywać. Strona musi być dynamiczna, ładować i przeładowywać się szybko zarówno na desktopach jak i na urządzeniach mobilnych.

[alert-success]Po więcej w temacie prędkości i audytu strony: 3 darmowe narzędzia internetowe SEO[/alert-success]

Optymalizacja adresu przyjaznej strony www

Dla zachowania zasad web usability, niezwykle ważny jest jak najbardziej zoptymalizowany adres witryny – czyli adres URL. Wskazane jest, żeby był stosunkowo prosty, jak najbardziej trafny – odnośnie treści zawartych na stronie, a także jak najkrótszy. Nie tylko wpływa to na szybkość wyszukiwania strony, ale przede wszystkim na wysokość jej „indeksowania przez wyszukiwarkę„. – moja opinia
Ogromne znaczenie ma również poprawne budowanie linków wewnętrznych, prowadzących do poszczególnych podstron witryny. Przyjazne linki mają prostą budowę i w jak najdokładniejszy sposób odzwierciedlają treści, do których prowadzą. Ważne jest, żeby w tworzeniu linków zachować konsekwencję. Czyli raz obraną strategię, stosować do wszystkich linków zawartych na stronie.

Podsumowanie

Patrząc na podstawowe zasady web usability stron, można się tylko zastanawiać, dlaczego tak wiele witryn ich nie spełnia. Przecież osiągnięcie graficznej przejrzystości strony i jej intuicyjnej obsługi, opartej na prostej nawigacji menu, nie jest jakimś trudnym wyczynem. Wystarczy niekiedy opanować przerost formy nad treścią i wszystko będzie tak jak web usability nakazuje – czyli użytecznie, prosto i przyjemnie.

UWAGA! Na koniec nurtujące mnie od zawszę pytanie na które nie mogę znaleźć w Internecie konkretnej odpowiedzi.

Lepiej się czyta tekst wyjustowany czy zostawiony w taki sposób jak powyżej?

 

Nie róbcie z SEOwca wariata! (Wpis żartobliwy)

Stało się! Napiszę pierwszy wpis zawierający tylko moje żartobliwę spostrzeżenia na temat tego, na jakiego typu pozycjonerów można naciąć się w Internecie. Są to raczej tworzone i niecytowane zdania, więc:

„Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń rzeczywistych jest niezamierzone i przypadkowe”.

SEO-znawca rynku- jest chodzącym doradcą biznesowymi. Jedną ręką liczy cash-flow twojej firmy, analizuję  bilanse, załatwiam dotację a drugą rozpisuję plan marketingowy. Będzie trzeba to i kredytu udzieli.

 Wie, co się sprzeda a co się nie sprzeda w Internetach. Ma e-commerce w małym paluszku. Nawet do niego nie podchodź z kolejnym pomysłem na facebooka lub portal randkowy. Zarobki miesięczne z PP oscylują przy 40 tysiącach. Spytany o budżet zewnętrzny …no przynajmniej 5 tysięcy miesięcznie.

SEO-marketer– podobnie jak pierwszy bardzo dobrze zna się na Internetach. Wie, co to targjet, ROI, PPC, KPI i wie, że pozycję nie oznaczają wcale ilości odwiedzin. Najchętniej rozliczy się z tobą za ruch lub leady jednakże nie możesz zapomnieć o dodatkowych opłatach za display, Facebooka, CM oraz szeptankę. Nie pytaj go tylko o cykl życia produktu, bo może się obrazić. O Kotlerze słyszał, ale interesuję go tylko praktyka. Nie ruszy w SEO to doradzi w Adwordsach.

SEO-grafik- estetyk, raczej młody wiek. Nie widział starego Internetu, więc zwraca bardzo uwagę na wygląd. Wie jak zaprojektować logo. Zna się na UX i prawdopodobnie przeczytał Kruga. Ogranicza bounce rate do minimum, bo przecież dziś tak bardzo w SEO liczy się interakcja. Lubi infografiki i efekt parallaxy. Zdobywa linki tylko na ładnych stronach ze zdjęciami.

SEO-programista- całkiem niezłe połączenie. Ocenia jakość kodu, zoptymalizuję stronę. Czasem piszę ręczne templatki. Może zmienić więcej niż pozwala dodatek Yoasta. Umiejętnie przenosi strony, w myk podpina domeny. Niestety czasem średnio idzie mu ze zdobywaniem linków. Nie wyda grosza na aplikację blackhatową choć przekonuję się powoli do Scrapboxa. Raczej biała strona mocy.

SEO-czarownik- black hat, przestępca, spamer, złoczyńca. White’owców miesza z błotem przy pierwszym podejściu. Robi robotę. Odnawia miesięcznie 700 domen a drugie tyle wykupuję. Codziennie przy kawie odpala 100 VPSów z Zenkami, GSA’emi oraz Rumakami. Zarabia na SEO i wydaję na SEO. Testuję. Bardzo podobny do pierwszego na liście, lecz można liczyć na raczej tańsze usługi. Wkurza się tylko , że czasem, rycerze white Jedi’aj triumfują.

SEO- na białym koniu- Śledzi każdy patent wykupiony przez Googl’a oraz je skrzętnie analizuję.  Ogląda każdy brief inżynierów z petrobudowy Google’a. Nowe zmiany w algorytmach to dla niego Boże Narodzenie. Audyt, audyt i jeszcze raz audyt.

Czasem ściągnie filtra i wymieni olej. Zna również doskonale zasady, które cały czas łamię. Ma również Googlowskie certyfikaty do analityki oraz PP… tylko, po co mu to w SEO? Choć naturalne linkowanie kończy się powoli wraz z  social media (znikają fora, grupy a nawet blogi eksperckie i komentatorskie) to nadal uważa, że trzeba czekać na zbawienie. Linki przyjdą…

Podsumowanie:

Z podstawowym czynności takich jak audyt strony pod względem widoczności w wyszukiwarce oraz skuteczny link bulding (na miarę budżetu, czasów i zmian w algorytmie) kierujący stronę do TOP’ów wiele ludzi zrobiło z SEO bardzo szerokie pojęcie. Powstają koncepcję marketingowe, o których świat nie słyszał oraz nieprzetestowane teorie linkbuldingu, które mrożą krew w żyłach.

Warto rozszerzać swoję kompetencję ale SEO jest dla SEOwca, biznes dla doradcy biznesowego, UX i UI dla grafika i UXowca….

Powtarzam, nie róbcie z SEOwca szwajcarskiego scyzoryka, bo zaraz do mnie ktoś przyjdzie i każe rury pospawać.

PS: Dla wszystkich napinaczy przypominam, że jest to wpis żartobliwy. Czekam na zabawne komentarze oraz propozycję inny ciekawych profili które z chęcią dodam.

SEO vs PPC – na co powinien zdecydować się startup?

Trudno wyobrazić sobie dzień bez Google. Wyszukiwarka największej agencji reklamowej na świecie, jest dziś powszechnie stosowanym narzędziem, które ułatwia codzienną pracę niejednej osobie. Popularność terminu Google jest już na tyle duża, że został on nawet przekształcony w czasownik „googlować/wygooglować”*. To bardzo prawdopodobne, że wczoraj „googlowałeś” dobrą restaurację w okolicy, jutro „wygooglujesz” dojazd do miejsca spotkania, a dziś szukasz w Google  SEO vs PPC.

Razem a jednak osobno?

Bardzo ważne jest rozróżnienie tych dwóch kwestii. Tym bardziej, że na ogół bardzo młode przedsięwzięcia startup nie mogą pozwolić sobie na wynajęcie profesjonalnej agencji.  Co za tym idzie, wymienione działania marketingowe będą wykonywane lub zamawiane na własną rękę.

Zarówno SEO i PPC służą do przekierowywania ruchu z wyszukiwarki na stronę firmową lub bloga. SEO to skrót od Search Engine Optimization natomiast PPC to skrót od pay per click. W wielkim uproszczeniu SEO polega na zdobywaniu naturalnego(organicznego) ruchu z pojawiających się wyników wyszukiwania, natomiast PPC dąży do zdobywania odpłatnego ruchu z nadawanych reklam.

W celu osiągnięcia jak największego ruchu (traffic) na stronie przedsięwzięcia, każdemu startupowi zalecane jest używanie obu strategii.

Istnieją pewne okoliczności, w których jedno działanie przyniesie lepszy efekt od drugiego. Rozważmy zatem różnice, między dwoma podejściami oraz spróbujmy wykazać, które i w jakich okolicznościach jest najlepiej zastosować.

*W potocznej mowie, nieoficjalnie.

SEO vs PPC – pierwszy narożnik SEO

W przypadku SEO wkracza się w niejasny świat reguł i zasad Google. Punkt wyjściowy pozycjonowania to uzyskanie jak najwyższego miejsca w wynikach wyszukiwarki. Idealną sytuacją jest, gdy strona znajdzie się na czele wyników wyszukiwań stron związanych z wykonywaną działalnością.

Jednakże trzeba sobie na to zapracować. Google nie umieści danej strony ot tak na górze wyników. Na przestrzeni lat inżynierowie odpowiedzialni za wyniki stworzyli oraz ulepszyli szereg czynników wpływających na kolejności wyświetlania stron internetowych.

Pomijając specjalistyczny żargon, głównymi czynnikami są:

Relewantność – (dopasowanie) strony internetowej do tematyki. Google fizycznie skanuję strony w celu wyszukania i powiązania słów na stronach z tym, czego szuka użytkownik. Artykuł związany z zieloną filiżanką, ukaże się osobie szukającej informacji na temat zielonej filiżanki. Bardzo logiczne rozwiązanie. Co za tym idzie niezwykle ważne jest ułatwienie skanerom(crawlerom) Google, dostępu do strony oraz jej treści. Ten proces nazywany jest przez agencję oraz firmy pozycjonerskie audytem lub optymalizacją strony. Oczywiście specjaliści SEO zbulwersują się tym uproszczeniem, ale do nich nie jest skierowany ten tekst.

Popularność – Czyli liczba i jakość linków prowadzących do strony. Krótko mówiąc, każdy link z innej strony, jest liczony jako głos, a ta strona, która ma ich najwięcej wygrywa. W przeszłości podstawową zasadą było to, że link stanowił „głos potwierdzenia i zaufania” edytorskiego dokumentu. Idea ta polegała na tym, że edytor a zarazem odbiorca uważał coś za wiarygodne źródło wiedzy, a link do źródła stawał się tego potwierdzeniem. Dziś idea pozostała podobna jednakże ilość zamieniła się przede wszystkim, w jakość.

Link z zaufanej i popularnej strony jest „ważniejszy” od ich dużej liczby np. zdobytych w automatyczny sposób. Tu też trzeba mieć na uwadze, że wiele szczegółów zostało bardzo uproszczone.

Należy pamiętać, że działanie mechanizmów wyszukiwarek nie jest publicznie znane. Oceniają one witryn w oparciu o swoje zaawansowane algorytmy, badają także unikalność treści oraz jej popularność w social media. Wyraźne naginanie i manipulacje systemem mogą wiązać się ze stosowną karą.

[alert-success] Po więcej szczegółów polecam artykuł : Co należy wiedzieć o wyszukiwarkach i pozycjonowaniu? [/alert-success]

Na SEO należy skupić się, gdy:

Celem są stabilne wyniki. Wnioskując z wcześniejszego akapitu, niełatwo jest sprawić, aby strona znalazła się na szczycie wyników. Kiedy jednak w końcu się to uda, zapewnia to duży i stabilny ruch. W dzisiejszych czasach wielu ludzi korzysta z wyszukiwarki, aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Google używany jest również w poszukiwaniu odpowiednich produktów i rozwiązań. Tak właśnie można zdobyć nowych klientów. Choć jest to opłacalne, to sam proces pozycjonowania zaliczamy do wolniejszego, wymagającego inwestycji. Niezbędna jest również odpowiednia strategia oraz kreatywność.

Celem jest zwiększenie wartości strony internetowej. Każde przedsięwzięcie, a szczególnie te e-biznesowe powinno dążyć do kreowania wysokiej jakości strony internetowej, czyli takiej, która jest przyjazna użytkownikowi, atrakcyjna, łatwa do odnalezienia oraz dobrze oceniana przez algorytmy wyszukiwarek. Kwestia ta jest bardzo ważna podczas sprzedaży biznesu. Posiadanie wartościowej strony internetowej będzie również dużym atutem w przypadku pertraktacji z potencjalnymi partnerami oraz inwestorami.

Ogólnie rzecz ujmując, SEO wymaga dużo ciężkiej pracy oraz poświęcenia czasu. Prowadzenie bloga oraz dobrej jakości projektów internetowych związanych z pozycjonowaniem składają się na znacznie dłuższy proces niż kampania PPC.  W długim okresie może jednak przynieść więcej ruchu oraz leadów sprzedażowych i to przy znacznie niższych kosztach. Z tego powodu, z konceptem SEO musi zaznajomić się nie tylko startup, ale także każde przedsięwzięcie związane na stałe z siecią WWW.

SEO vs PPC – drugi narożnik PPC

PPC  jest odpłatnym sposobem  reklamowania  się w wynikach wyszukiwania (z ang.SERP) oraz innych portalach internetowych. Oferty reklamowe firm to zazwyczaj banery. Występują w różnych formach np. tekst, animacja, pop-up, wideo.

Zostając przy przekierowywaniu użytkowników z wyszukiwarki, kampanie marketingowe PPC objawią się, poprzez sponsorowane wyniki wyszukiwania.  Pojawiają się one na górze i w lewej części okna wyników.

Te od Google oznaczone są kolorem żółtym:

wyniki serpów
Wyniki serpów – „wyniki sponsorowane”

Za każdym razem gdy użytkownik klika na reklamę, jej wydawca obciążany jest o ustaloną kwotę. Stąd pay-per-click, czyli płać za kliknięcie. Istnieją również inne sposoby rozliczeń np. stawka Flat, PPS , PPL, PPA ale nie o nich teraz mowa. Słysząc pierwszy raz o koncepcie PPC niektórzy ludzie natychmiast zadają sobie pytanie, dlaczego ktoś chciałby używać tego typu reklamy i rozliczenia? Istnieje kilka przypadków oraz powodów, dla których można wykorzystać właśnie ową metodę.

Na PPC należy skupić się gdy:

Celem jest natychmiastowy wynik. Reklamy PPC pozwala na natychmiastowe zaistnienie w SERPach. Chociaż kolejność jest ustalana aukcyjnie, przy odpowiednim budżecie, nasza reklama z pewnością dotrze do dużej audiencji. Większość przedsiębiorstw używa PPC podczas wdrażania produktu, wystawiania ogłoszeń, informowania o wydarzeniach i promocjach.

Celem jest adresowanie dokładnego profilu klienta. W odróżnieniu do SEO, PPC jest wysoce personalizowane. Swoją kampanie można kierować w wyróżniony oraz określony segment rynku. Umożliwia ona również dokładny wybór tematyki oraz regionu.

Strona nie jest jeszcze popularna.  Prowadzenie startupu zazwyczaj wiąże się z założeniem świeżej strony internetowej. Pamiętając, że „nie od razu Rzym zbudowano”- na samym początku PPC będzie jedynym sposobem na dotarcie do klienta przez wyszukiwarkę.

Summa summarum

Choć można wnioskować, że w przypadku startupu, druga strategia ma znaczącą przewagę to należy uświadomić osobie odpowiedzialnej za marketing (lub samemu sobie), że obie z nich są tak samo ważne oraz niezbędne. SEO i PPC wykorzystuje się do różnych celów, które w sposób synergiczny wpływają na przyrost klientów w przedsiębiorstwie.

[alert-success] SEO i PPC wykorzystuje się do różnych celów, które w sposób synergiczny wpływają na przyrost klientów w przedsiębiorstwie. [/alert-success]

W jakich branżach występuję najwyższe ryzyko działań ręcznych?

W jakich branżach występuję najwyższe ryzyko działań ręcznych?

Jak wiadomo od czasu do czasu na wyniki wyszukiwania spogląda swoim łaskawym wzrokiem SQT (Google Search Quality Team). Kształtują oni  wyniki wyszukiwania, stoją na straży „odpowiednich wyników”  i nadają regulacjom Google ludzkiej twarzy. Jednakże ich decyzję nie są w pełni subiektywne. Google raz na jakiś czas publikuję specjalne guideline’y (instrukcję ze wskazówkami związanymi ze sposobem oceny stron). Mimo tego, że nie jest to żaden gwarant to warto się z nim raz na jakiś czas zapoznać. Przedstawiam wam krótki interesujący mnie fragment. Tłumaczone tak na szybko więc, bez spiny.

„Wysokiej jakości  stron internetowe potrzebują ekspertyzy, aby być godne zaufania i wiarygodne w  danym temacie. Należy pamiętać, że istnieją strony „eksperckie”  wszystkich typów: plotki, moda, humor, Forum  Q & A itp. W rzeczywistości niektóre rodzaje informacji, znajdują się niemal wyłącznie na forach i dyskusjach, gdzie społeczność ekspertów może dostarczyć cennych informacji na konkretny tematy.

  • Wysokiej jakości porady lekarskie powinny pochodzić od osób lub organizacji o odpowiedniej wiedzy medycznej lub akredytacji. Wysokiej jakości porady medyczne lub informacje powinny być produkowane w formie pisemnej lub w profesjonalnym stylu i powinny być edytowany, przeglądane i aktualizowane na bieżąco.
  • Wysokiej jakości doradztwo finansowe, doradztwo prawne, doradztwo podatkowe, itd., Powinny pochodzić ze źródeł eksperckich i być przeglądane i aktualizowane.
  • Wysokiej jakości doradztwo na tematy takie jak przebudowa domu (który może kosztować tysiące dolarów) lub poradę w kwestiach wychowawczych ( rzeczy które mogą mieć wpływ na przyszłe szczęście rodziny) powinny również pochodzić od stron „ekspertów” źródeł, którym użytkownicy mogą zaufać.
  • Wysokiej jakości stron na tematy hobbistyczne takie jak fotografia, nauki gry na gitarze również wymagają specjalistycznej wiedzy.” – to tu trochę nie pasuję

*Można z tego wywnioskować, że te branże są obarczone większym ryzykiem kar ręcznych. 

Oczywiście tylko wtedy, gdy nie spełniamy tych ciekawych wytycznych  😉

INSTRUKCJA GOOGLE link do całości.

Ilustracja :The Lonely Vacuum Of Space (JD Hancock) / CC BY 3.0

*Konkluzję opieram również na moich doświadczeniach związanych z branża medyczną.

A wy znacie przykłady delikatnych branż? Podzielcie się w komentarzu.

Google ma na celowniku mobilne sieci afiliacyjne.

Po wypuszczeniu pierwszego ostrzeżenia w ciągu ostatnich tygodni, „googlarze” potwierdzili w tamtym tygodniu, że wyszukiwarka obecnie pracuje nad karami dla stron które stosują oszukańcze przekierowania przynoszące użytkowników  mobilnych do niepożądanych stron i zawierających  wiele linków partnerskich …

Pod koniec października, Google opublikowało post przestrzegając webmasterów przed nieprawidłowymi przekierowaniami, przenoszących mobilnych użytkowników na strony, które nie były ich pierwotnym celem. Tego typy wiadomości nie są pisane przypadkowo, więc może to być zapowiedź szerszego działania nad algorytmem.

Link do artykułu http://googlewebmastercentral.blogspot.com/2015/10/detect-and-get-rid-of-unwanted-sneaky.html

Wydaje się, że może być coś na rzeczy. Andrey Lipattsev, Search Quality Senior Strategist w  Google powiedział na ostatnim spotkaniu (w 25’16”), że jego zespół inżynierów pracuje obecnie nad karą wobec mobilnych sieci afiliacyjnych tworzące fałszywe linki, przekierowania oraz manipulujące algorytmem silnika.

There are still a bunch of big things and they have not gone away.

You mentioned affiliate networks. The way I would specify that particular item, it is very close to my heart right now, is the mobile affiliate traffic driving networks. The ones in particular that are engaged in selling mobile traffic from publishers to a whole bunch of programmatic solutions. Very often without the publisher or the advertising network knowing what is happening in between and users are just being bounced from one place to another. To me personally and a bunch of my colleagues that is a big deal. That is something we are looking at…

Some don’t care about their mobile users and they sell that traffic and land their mobile users somewhere. That is upsetting. That is something we will be dealing with.

Twórcy takich typu sieci, mogą więc zacząć się bać. Może następnym celem Google stanie się PBN kto wie…

Więcej w temacie PBN http://searchengineland.com/google-targets-sites-using-private-blog-networks-manual-action-ranking-penalties-204000

 

Google staję się coraz lepsze w kwestii zrozumienia zapytań

Algorytm wyszukiwarki Google w ciągu lat staję się coraz lepszy  w odpowiadaniu na nasze zapytania. Sama firma jednak nie spoczywa na laurach. Na swoim blogu informuję o nowym przełomowym kroku: „Zrozumienie tego co wpisujesz w wyszukiwarkę.”

Zasadniczo, polegać to ma na rozbijaniu twojego pytania na części, by udzielić trafniejszej odpowiedzi. Działa to w sposób automatyczny nie wymagający żadnych działań od użytkownika.

Jak Google rozumie zapytania użytkownika
Jak Google rozumie zapytania użytkownika

Na przykład :

Sortowane dane: ‚Kto jest najwyższym zawodnikiem  Mavericks?’

Pytania o dokładny przedział czasu:  ‚Jaką piosenkę Taylor Swift  nagrała  w 2014 roku?’

Niektóre bardziej skomplikowane kombinacje:Kto był prezydent USA podczas gdy zespół Angels  wygrał World Series?’

To wszystko pozwala Google na zrozumienie pytań  jak rzeczywista osoba. Nie będziemy więcej zmuszeni do dzielenie zapytań na kilka części lub mozolne i ręczne wyszukiwania.

Może pewnego dnia umożliwi nam to swobodną rozmowę ze  swoim komputerem osobistym.

Kto wie?

Źródła:

Google just got a lot better at understanding questions like an actual person

➤ The Google app now understands you a little better—complex questions welcome

O jakich statystykach nie mówić klientowi SEO?

O jakie statystyki seo chodzi?

Pozycjonowanie  (SEO) jest branżą, w której warunki gry ulegają dość dynamicznej zmianie.

Co dziś jest na Topie w następnym roku może być negowaną przez wszystkich sztuczką. By zachować swoją konkurencyjność, właściciele firm i marketingowcy starają się być na bieżąco w temacie najnowszych trendów pozycjonowania. Jednym z najlepszych sposobów, na zdobycie informacji są statystyki seo. Oto lista jednych z najciekawszych danych dotyczących SEO, których z pewnością „nie będziesz chciał przekazać klientowi!” 😉

Zaczynajmy!

*Dane te pochodzą z różnych badań znalezionych w sieci. W dodatku każde z tych źródeł może posłużyć Tobie, jako natchnienie do stworzenia własnej listy lub jako źródło wiedzy w procesie doskonalenia swoich umiejętności  pozycjonera.

50% zapytań do wyszukiwarki składa się z 4 słów lub więcej

Skupiasz się tylko na krótkich słowach kluczowych? Może warto rozważyć inną strategię. Według tej statystyki seo, połowa wszystkich wyszukań pochodzi z długiego ogona słów kluczowych. Dodanie do listy słów targetowanych kilku dłuższych sformułowań, może znacząco wpłynąć na twój przyszły sukces! Longtail to moc!

tail2

Źródło: WordStream

57% marketerów B2B deklaruję, że SEO ma największy wpływ na generowaniu leadów

Jest to to jedna z najważniejszych statystyk dla osób potencjalnie zainteresowanych pozycjonowaniem. Nie social media, nie e-mail marketing, nie WOM (czyt. eWOM) a  SEO ma największy wpływ na generowanie leadów sprzedażowych w sektorze B2B.

ezgif.com-optimize (2)

Źródło: NewsCred

Wyszukiwanie w Internecie jest punktem startowym dla 60% podróżników

Czy jesteś blogerem podróżnikiem? Dobra wiadomość, twoja publiczność kocha Googlować!

ezgif.com-optimize (1)

Źródło: Search Engine Watch

81% procesów zakupowych B2B zaczyna się od wyszukiwarki internetowej a 90% kupujących twierdzi, że kiedy będą gotowi na zakup to „Cię znajdą”.

Bądźmy szczerzy, wszyscy niby o tym wiedzą. Każdy z nas sięga do sieci po informację zanim dokona większego zakupu. Zapewnienie, że twoje produkty i usługi są łatwe do odnalezienia a informację na stronie rozwiewają możliwie jak najwięcej wątpliwości, maksymalizuję twoje szanse na sprzedaż.

Źródło: Freely.net

Wyszukiwarka zajmuję pierwszą pozycję, jeśli chodzi o źródło ruchu na witrynach ze zwykłym contentem, pokonując social media z przewagą 300%!

Social media są świetne, ale ruch organiczny jest jeszcze lepszy. Zamiast skupiać się na ruchu z kont społecznościowych, potraktuj je, jako narzędzie wspierające.

Źródło: IronPaper.com

57% wszystkich wyszukań organicznych przejmują wyniki top 3

Sprawia to, że ​​chcesz być w TOP 1-3 czyż nie?

Jeśli to możliwe, dąż do tego by dostać się w wymarzone Topy a to naprawdę zmaksymalizuje ruch organiczny. Jeśli to nie jest „możliwe” lub stanowczo przekracza twój budżet, spróbuj z mniej konkurencyjnymi frazami. Nawet przy mniejszych nakładach jest szansa na zdobycie ruchu organicznego. Topy z długiego ogona to też topy 🙂

optify-ctr-1-20-png

Źródło: HubSpot

Po odnalezieniu firmy w wynikach lokalnych 50% użytkowników mobilnych odwiedza to miejsce w ciągu następnego dnia!

Jadę do Ciebie!
Jadę do Ciebie!

To miło wiedzieć, że prowadzisz swoją działalność w okolicy. Dobrze zoptymalizowanie witryny dla urządzeń mobilnych oraz pozycjonowanie lokalne może doprowadzić użytkowników przez lejek sprzedażowy, prosto pod twoje drzwi!

Źródło: Searchengineland.pl

66% firm najlepszych w swojej branży uwzględnia optymalizacje SEO w procesie tworzenia treści marketingowych od samego początku.

Chcesz być najlepszym w swojej klasie? To proste! Uwzględnij optymalizację treści dla wyszukiwarek w swojej strategii  marketingowej od samego początku, a uzyskasz odpowiednią przewagę.

aApKrgp_700b

Źródło: Contently

Firmy, które blogują mają więcej zaindeksowanych podstron niż te, które tego nie robią. Wartościowy indeks = leady!

Myślisz, że nie stać Cię na prowadzenie  bloga? Ta statystyka mówi, że nie możesz sobie pozwolić na taki komfort. Tworzenie treści, które są zoptymalizowane dla wyszukiwarki  to absolutna konieczność. Zacznij już dziś i powiększ swoje szanse na zaistnienie w sieci.

IM_bestpractices_chart1

Źródło: blog.hubspot.com

Wyniki z Wikipedii  znajdują się w TOP 10 dla ponad 50% zapytań

Ta statystyka mówi nam, że jest o co walczyć i jest sporo do zrobienia 🙂

tumblr_mmwl4erFiF1s2kxflo1_500

Źródło: Stonetemple.com

To już koniec! Znasz podobne ciekawe statystyki seo? Podziel się w komentarzu!

PS: Dziś „hejty” przyjmuję tylko w memach.

Zdobywanie linków nie musi być trudne. Zastosuj link bait!

Zdobywanie linków a link bait.

Link bait* (przynęta linków) jest to treść na twojej stronie internetowej, do której linkują inni wydawcy stron/blogów nie dlatego, że ich oto poprosiłeś, ale dlatego, że chcą. Może to być post, który odpowiada na stale pojawiające się pytanie wśród Internautów, pomocny eBook, lub wirusowe wideo. Rodzajów linkowania jest bardzo wiele. Rzućmy okiem na kilka przykładów link baitów i omówmy jak aktywny content marketing może pomóc twojej stronie zdobyć więcej wartościowych linków.

OFF TOP: *Nie mylić z click bait techniką stosowaną do zachęcenia użytkownika do kliknięcia w artykuł tworząc np. szokujący nagłówek.

Zaczynajmy!

1. Zdobycie linku w social media

Świetne materiały zawsze służy jako dobra przynęta do linkowania twojej strony. Warto to zapamiętać. Przy tworzeniu nowego bloga lub rewizji już stworzonej strony zastanów się, czy Twoja zawartość jest godna linkowania. Sprawdź czy to co tworzysz, skłania do podzielenia się tym materiałem z twoimi znajomymi z branży np. za pośrednictwem mediów społecznościowych?
Warto też sięgnąć po radę któregoś ze swoich współpracowników. Dlaczego? Wynika to z prostego faktu. Sami jesteśmy za zwyczaj zbyt subiektywni oraz brakuję nam dystansu do tego, co tworzymy.

[alert-announce]Sprawdź również artykuł: Mity o marketingu w social media.[/alert-announce]

Jeśli chodzi o SEO to zapamiętaj, że ruch i liczba udostępnień w social media nie mają (na ten czas) nawet zbilżonej wagi do linku z anchorem. Potraktuj ten kanał, jako źródło dotarcia do widza. Jeżeli twoja treść stanie się popularna, to zobaczy ją mnóstwo potencjalnych zainteresowanych. Co za tym idzie zwiększy to w olbrzymi sposób szanse na zdobycie linka. Na przykład: link i komentarz do treści na innym blogu, trafienie na listę ciekawych artykułów branżowych, wzmianka na forum tematyczny i tym podobne.

 

Jak stworzyć idealną treść?

Nie ma idealnej formuły na tworzenie atrakcyjnej treści, którą odbiorcy z chęcią podlinkują. Uwierz mi, że można spędzić wiele godzin na pisaniu pomocnego i pouczającego bloga, i nie zdobyć przy tym nawet pół linka. Tymczasem twój konkurent udostępni zdjęcie śmiesznego kota i zdobędzie 25 linków dziennie. W ostateczności link bait musi przyciągnąć uwagę! Kluczem jest znajomość swojego targetowanego odbiorcy.

Celem jest angażowanie odbiorców w taki sposób, aby nie pozostało im nic więcej jak podzielenie się nowo zdobytą informacją z innymi. Może to być unikalny komentarz do popularnego tematu, zbiór przydatnych informacji, czy w końcu film zabawnego kota 😉

2. Artykuły w służbie SEO. Content marketing to nie tylko Whitepress

Najświeższe wiadomości

Są to terminowe link baity. Podczas pisania artykułu w odniesieniu do konkretnego wydarzenia, wydania nowego produktu, lub aktualizacji oprogramowania, jest wysoce prawdopodobne, że autor odwoła się do odpowiednich artykułów prasowych. Na przykład, podczas przygotowywania artykuł na temat nowego iPhone twórca będzie również kierował swoich czytelników do innych źródeł aby zapewnić im dostęp do bardziej szczegółowych informacji. Może to być np. nasz blog. Takie przypadki zdarzają się cały czas.

W dodatku, jeśli twój news będzie pierwszy i zostanie odpowiednio rozpropagowany twój materiał może otrzymać linki oznaczone jako przekierowanie do oryginalnego źródła. Twój artykuł pojawi się w dyskusjach na forach.
Tu bardzo ważną rolę odgrywają oczywiście social media. Newsy szybko stają się przeterminowane więc, dotarcie w szybki i bezpośredni sposób do odbiorcy staję się niezbędne. Cykl życia takiej wiadomości jest też bardzo krótki i dynamiczny, tak więc szansa na zaangażowania użytkowników jest również bardzo krótka. Warto przygotować i rozesłać również notkę prasową.

Najnowsze wydarzenia ogólne komentowane są przede wszystkim na Twitterze, Facebooku oraz agregatach najciekawszych informacji np. Wykop.pl.

Rys.1 Przykład Top strony Wykop.pl
Rys.1 Przykład Top strony Wykop.pl

OFF TOP: Pamiętaj, że umieszczanie treści na takich serwisach może liczyć się z dużą liczbą odwiedzin strony w tym samym czasie. Przy bardzo tanich hostingach (np. 40 zł za rok) spowodować to może przeciążenie i zablokowanie strony.

[alert-announce]Sprawdź również artykuł: Content marketing od A do Z.[/alert-announce]

Ponadczasowe treści

W porównaniu z wcześniej wspomnianymi artykułami które są cenne tylko przez krótką chwilę, ponadczasowe treści są trwałą przynętą. Artykuły te niosą ze sobą ponadczasową wartość. Może to być poradnik na temat obsługi Analiticsa, lub coś, co jest często aktualizowane np. historii zmian algorytmów wyszukiwarki Google na stronie portalu MOZ. Dobrym przykładem jest również darmowe narzędzie online. TU, warto pokusić się o zorganizowanie burzy mózgów.

Podczas kreowania strategii tworzenia treści, można wyodrębnić kilka ważnych czynników. Między innymi:

• Czy ludzie tego szukają? (Google AdWords Keyword Planner)
• Czy jest to temat, który osiąga coraz większą popularność? (Google Trends)
• Jakie jest prawdopodobieństwo, że ta treść będzie przestarzała w ciągu roku?
• Jeśli ten pomysł został już zmaterializowane w Internecie, to czy możemy zrobić to lepiej?

Nie można również zapomnieć o wpisach gościnnych. Stworzoną treść możemy również umieszczać na innych, blogach i stronach internetowych a ich właściciel za dostarczony content może wynagrodzić nas odpowiednim linkiem.

 

3. Zdobywanie linków to nie tylko artykuły…

Widgety czy gadżety?

Widgety i gadżety mogą być ciekawą przynętą, generujących setki linków w stosunkowo krótkim czasie, a tysiące w długim. Przykładami są:

1. Gadżet kalkulator branżowy (np. Kalkulator efektywności energetycznej dla kupujących dom).
2. Widget polecający (np. Widget przekierowujący do systemu rejestracji).
3. Widget z codziennymi promocjami (widget Groupon z najnowszymi ofertami i promocjami).
4. Widget potwierdzający jakość strony internetowej.

Ciekawym przykładem jest tu znanylekarz.pl:

Rys.2 Przykładowy widget znanylekarz.pl
Rys.2 Przykładowy widget znanylekarz.pl

Wyzwaniem staję się stworzenie dodatku, który daje realną wartość dla użytkowników innych stron internetowych a jakość jest kluczem. Jeśli widget przydatny jest tylko dla Ciebie lub co gorsza w ogóle nie jest przydatny, nie możesz oczekiwać, że przyciągnie wiele osadzeń na innych stronach(co za tym idzie linków). Pamiętaj, że proste stworzenie widżetu nie wystarczy.


Quizy i gry w SEO?

Quizy i gry są kolejnym ciekawym sposobem na zdobywania linków. Choć trzeba być ostrożnym z realizacją, jest to metoda, która może przynieść ogromne korzyści. Jednym z popularnych sposobów jest nagradzanie uczestników quizów orderami który wyświetla ich wyniki. Chcący pochwalić się osiągnięciem uczestnik, może umieścić swój rezultat na swojej stronie. Można tu być naprawdę kreatywnym. Interesującym przykładem jest odnaleziona przeze mnie realizacja gry SEO Donkey Cutts. Tu strategia oparta jest na viral marketingu.

Co ciekawe jest to strona z voucherami.  O grze wspominały również największe branżowe portale związane z SEO np. Search Engine Journal !

Ogromny przyrost linków oraz niezła reklama…Samą grę bardzo polecam!

Rys. 3 Przykładowa gra SEO „Donkey Cutts” odnaleziona na stronie z voucherami.
Rys. 3 Przykładowa gra SEO „Donkey Cutts” odnaleziona na stronie z voucherami.

4.Content marketing w służbie SEO

Zdjęcia oraz infografiki

Zdjęcia i infografiki przyciągają referencję oraz linki z wielu publikacji oraz często dobrze sprawdzają się w social mediach. W dodatku coraz częściej projekcje wizualne wypierają długi nudny tekst.
Nie jest to jednak takie proste. Możemy zatrudnić grafika, który stworzy nam infografikę, lub użyć narzędzia takiego jak Piktochart aby utworzyć ją samemu. Największym wyzwanie jest stworzenie czegoś wyjątkowego oraz atrakcyjnego. Infografika jest zbyt często używany do przekazywania prostych wiadomości.. Ważne jest to, żeby przed utworzeniem grafiki zastanowić się czy graficzna wizualizacja jest konieczna i czy nie lepiej zastosować tradycyjną formę pisaną.

[alert-announce]Sprawdź również artykuły: Infografika rewolucja czy zacofanie? oraz Kreator grafiki komputerowej czyli canva.com .[/alert-announce]

E-publikacje, e-książki, e-magazyny

Whitepapers oraz e-książki, wraz z innymi zasobami do pobrania, są doskonałymi przynętami. Umożliwienie członkom swojej branży dostępu do cennych zasobów (testy, study case’y, poradniki) z pewnością skłoni ich do podlinkowania lub polike’owania twoich treści.

[alert-announce]Sprawdź również artykuł: Jak stworzyć e-booka?.[/alert-announce]

Materiały wideo

Materiały wideo mogą być również niezwykle skutecznym środkiem który przyciągnie linki. Pomyśl o tym, jak dużą popularnością cieszą się materiały wideo. Wirusowy charakter tego typu treści jest tym, co sprawia, że są tak niezwykle cenne. Jeżeli stworzony materiał umieszczasz na Youtube, należy osadzić go na stronie i starać się by linki kierowanie były do strony z osadzonymi wideo a nie bezpośrednio do Youtube’a.

[alert-announce]Sprawdź również artykuł: Wideo marketing. Poradnik dla leniucha.?.[/alert-announce]


Rys. 4 Przykład wideo kursu prowadzony przez MOZ „Whiteboard Friday”
Rys. 4 Przykład wideo kursu prowadzony przez MOZ „Whiteboard Friday”

5. Marketing w służbie SEO

Konkursy

Konkursy, to kolejna wielką zachętą do linkowania twojej strony. Odbiorcy robią to z prostego względu- chcą wygrać. Jeśli zwycięzca jest wybierany przez gromadzenia głosów, uczestnicy są zmuszeni do dzielenia i linkowani strony twojego konkursu. Nigdy nie wątp w siłę rywalizacji! W szczególności jeśli ustanowiłeś wartościowe nagrody.

Stypendia i patronaty

Stypendia, nawet jeśli tylko o wartości 500 zł są doskonałym pomysłem na konkurs. Jeśli masz zamiar przyznawać, je np. raz do roku działa to w podobny sposób jak ponadczasowa treść. Dodatkowym atutem jest to, że uniwersytety oraz koła naukowe zawsze szukają stypendiów aby wesprzeć rozwój swoich studentów.

W taki sposób może udać nam się uzyskać link ze strony z końcówką „.edu”. Tego rodzaju domeny cechują się dużym zaufaniem „w oczach” Google więc taki link jest przez nas jak najbardziej pożądany. W dodatku to bardzo pozytywny sposób na zdobywanie linków.

Nadaję to także naszej stronie trochę „prestiżu”.

Ciekawy rozwiązanie są również patronaty. Mogą starać się o patronat wydarzeń, kursów, szkoleń, oraz podczas  wprowadzania na rynek nowego produktu.

 

6. Nie możemy zapomnieć o reklamie!

Możesz pomyśleć:Dobrze, mam przygotowany doskonały materiał. Teraz pozostaję poczekać aż ludzie mnie znajdą i rozpromują, prawda?”

Niestety, odpowiedź brzmi: NIE.

Reklama swojej treści jest niezbędna aby osiągnąć sukces. Czy to udostępnianie treści za pośrednictwem odpowiednich kanałów social media, umieszczanie linków na odpowiednich forach, a nawet tworzenie krótkich notek prasowych, są początkowymi krokami które odgrywają kluczową rolę w dotarciu do odbiorców. Możesz również współpracować z odpowiednimi influancerami. Umieść swój content tam gdzie inni będą mogli go odnaleźć. Pomyśl o swoim ulubionych filmie z YouTube lub o memach internetowych.

Czy byłby takimi przebojami gdyby zostały opublikowane na niszowym blogu lub mało popularnym serwisie?

Wątpliwe!

OFF TOP: Nie zapomnij aby twoje posty były odpowiednio wyświetlane. Zadbaj o odpowiedni nagłówek oraz odpowiednio wgrane zdjęcie. W przypadku Facebook możesz skorzystać z Debugger – Facebook Developers.

Pamiętaj, że sukces rodzi sukces.. Jeżeli uda Ci się raz zbudować publiczność, która doceni twoją treść, to późniejsza promocja staję się dużo łatwiejsze.

A więc jak zdobyć linki ? – Podsumowanie

Stosuj link bait! Staraj się wykorzystać wszystkie powyższe sposoby umożliwiające gromadzenie linków ale nie rób tego na siłę.. Jeśli naprawdę tworzysz wartościowe treści oraz łączysz je ze skutecznym marketingiem, linki z pewnością nadejdą.

[alert-success]Z wielką zawartością, przychodzą wielkie linki – czy jakoś tak :)[/alert-success]

Artykuł ten odnalazłeś dzięki takim frazom jak:

  • zdobywanie linków
  • jak zdobyć linki
  • jak zdobyć linki do strony
  • link bait
  • tworzeni link baitów
  • co to link bait