Category

E-commerce

Co to jest Crawl Budget – Czy warto się nim przejmować?

Spis treści

  1. Czym jest Crawl Budget?
  2. Crawl rate limit, Crawl health i Crawl demand.
  3. Co wpływa na Crawl Budget?.
  4. Jak zmierzyć Crawl Budget?.
  5. Jak zmaksymalizować swój Crawl Budget?.
  1. Program Screaming Frog – dlaczego warto go użyć?.

 

Ostatnimi czasy zrobiło się głośno o pojęciu budżetu indeksowania. Jest ono kluczowe dla każdego profesjonalnego SEOwca i osób, które na poważnie zajmują się optymalizacją stron internetowych. W tekście postaram się odpowiednio jasno i precyzyjnie zgłębić to rozległe zagadnienie.

Czym jest Crawl Budget?

Budżet indeksowania witryn to swego rodzaju limiter, który zostaje nakładany na roboty Google. Indeksowanie i reindeksowanie obciąża serwery zarówno właścicieli witryn, jak i samego Google.

Jeżeli witryny są rozbudowane i zajmują sporo przestrzeni, a także automatycznie generują dynamiczne zasoby, wówczas ich indeksowanie nie należy do zbyt wydajnych procesów. Google uważa, że wprowadzenie budżetu indeksowania odciąża witryny i ułatwia użytkownikom swobodne poruszanie się po nich.

Crawl rate limit, Crawl health i Crawl demand

Na Crawl Budget składają się trzy ważne parametry – Crawl rate limit, Crawl demand i Crawl health. Zacznę od pierwszego z nich.

Crawl rate limit, czyli limit współczynnika indeksacji ogranicza maksymalną liczbę pobrań danych ze strony. Pisząc inaczej – limit współczynnika indeksacji ściśle określa ilość połączeń wykonywanych równolegle przez roboty Google, które indeksują daną stronę. Parametr ten wpływa również na interwały pomiędzy łączeniem się Googlebotów. Crawl rate limit może być ustawiany ręcznie w narzędziu Google Search Console. Częstotliwości indeksowania nie można zwiększyć. Zmniejszenia zaleca się podczas awarii i niespodziewanych obciążeniach serwera.

Crawl demand z kolei określa częstotliwość, z jaką witryna jest indeksowana. Parametr ten przekazuje robotom Google, że poszczególne strony wymagają częstszej opieki z ich strony. Na Crawl demand składa się popularność oraz ruch, którymi odznacza się strona. Poza tym kluczowa jest również aktualność danych oraz sama częstotliwość aktualizacji treści na stronach. Google przychylniej spogląda na witryny, które są często aktualizowane. Ustawienia tych częstotliwości dostępne były przez pewien czas, jednakże Google postanowiło zrezygnować z tego parametru.

Crawl health jest parametrem opisującym poprawność indeksacji. Gdy witryna odpowiada szybciej, sprawniej i ogólnie jest bardziej przyjazna dla robotów Google, wówczas te będą indeksować więcej. Jeżeli strona jest źle zoptymalizowana, limit indeksacji się zmniejsza, ponieważ maleje ilość połączeń nawiązywanych przez roboty.

Co wpływa na Crawl Budget?

Na budżet indeksowania wpływają wyżej wymienione parametry. Crawl Budget można opisać jako wypadową parametrów: crawl rate limit i crawl demand. Poza tym, podchodząc do tematu bardziej szczegółowo, Crawl Budget implikowany jest przez kilka czynników. Są to przede wszystkim:

identyfikatory sesji i nawigacja fasetowa, duplikowane treści wewnątrz struktury witryny, miękkie błędy na podstronach, nieskończona ilość podstron oraz słaby content lub spam. Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie te problemy związane są z elementarną optymalizacją strony pod względem technicznym. Jeżeli zamierzasz poprawić Crawl Budget, zwróć uwagę, czy Twojej witryny nie trapią wyżej wymienione kłopoty.

Jak zmierzyć Crawl Budget?

Niektóre stare i obszerne witryny są dla robotów Google prawdziwym labiryntem. Im bardziej rozbudowana struktura strony, tym więcej backlinków będzie posiadać. Mogą być ich setki, a nawet tysiące i znacząco wpływają na częstotliwość wykonywanych wyszukań.

Nie do końca wiadomo, w jaki sposób można zmierzyć Crawl Budget. Niemniej, wydaje się, że zgodna z prawdą jest hipoteza głosząca, że budżet indeksowania witryny jest mniej więcej proporcjonalny do liczby backlinków podzielonych na liczbę stron witryny.

Jak zmaksymalizować swój Crawl Budget?

Metod na poprawę budżetu indeksowania jest kilka. Oczywiście znaczącą poprawę odczujesz, gdy usuniesz problemy z punktu 3, które dotyczą Twojej strony. Poza tym zagadnienie związane z maksymalizacją budżetu indeksowania witryny lepiej opisują poniżej podane elementy związane ze strukturą i funkcjonowaniem witryny.

Struktura strony i linki wewnętrzne

Prawidłowa architektura strony oraz dobrze zagnieżdżane wewnętrzne linki w znaczący sposób wpływają na tempo indeksacji. Odpowiednie kształtowanie witryny wraz z nawigacją fasetową i kategoryzowaniem struktury pozytywnie odciśnie się na budżecie indeksowania Twojej strony. Warto zadbać również o autorytet i zaufanie poprzez dopasowywanie struktury strony do strategii linkowania.

Uszkodzone linki i przekierowania

Uszkodzone link i nieprawidłowe przekierowania mocno ograniczają Crawl Budget. Na szczęście można je łatwo naprawić. Za każdym razem, gdy robot podąży za uszkodzonym linkiem, natrafi na błąd 404, co zmarnuje jego „czas” i zredukuje Crawl demand i crawl limit. Zdobądź się na analizę witryny i identyfikację uszkodzonych linków i szybko je napraw.

Wiedz, że zbyt długie łańcuchy przekierowań również stanowią ograniczenie dla Crawl Budget. Warto skrócić te długie ścieżki i podróże robotów po Twojej witrynie. Tutaj pomocny może okazać się program Screaming Frog – o którym nieco niżej.

Prędkość ładowania strony

Podstawowe zagadnienie techniczne w pozycjonowaniu witryny. Im szybciej witryna będzie się wczytywać, tym roboty stracą mniej czasu na jej indeksacji. Poza tym sprawnie wczytująca się strona jest atrakcyjna również dla użytkowników. Page Speed swojej strony możesz przetestować np. narzędziem dostarczanym przez kalifornijskiego giganta – Google PageSpeed Insights.

Usuwanie duplikowanych treści

Duplikowanie stron to ogromne marnotrawstwo zasobów indeksowania. W przypadku budżetowania indeksowania nawet tag kanoniczny niewiele pomoże. Duplikowane strony i tak będą skanowane przez roboty Google, co w konsekwencji obniży wydajność ich pracy. Im więcej zduplikowanych stron usuniesz, tym lepiej dla Ciebie.

Mapa witryny

Mapa strony w postaci pliku HTML lub XML ma ogromną wartość zarówno dla SEO, jak i dla budżetu indeksowania. Ułatwia poruszanie się po witrynie Googlebotom – głównie poprzez wskazywanie im wewnętrznych połączeń między stronami witryny. Zwróć uwagę, aby mapa witryny nie zawierała zduplikowanych stron. Poza tym mapa nie powinna zawierać adresów URL z tagami „noindex” i „nofollow”, a także powinna być wolna od adresów URL niedozwolonych w pliku robots.txt

Plik robots.txt i analiza logów serwera

Pliki robots.txt kierują robotami Google. Przede wszystkim powinieneś blokować katalogi, których nie chcesz indeksować (Adminowy back-end lub strony CMS). Warto zablokować również strony logowania, (szczególnie w popularnych CMSach) które często „odpytwanie” są przez spamiarki. Nie marnuj zasobów indeksowania na te adresy. Google nie zaleca również indeksowania stron takich jak:

  • strony wyszukiwarki wewnętrznej
  • paginacja
  • sortowanie
  • zmiany widoku
  • filtry kategorii
  • linki z parametrami modyfikującym produkt

Aby lepiej zrozumieć dostosowanie pliku robots.txt do indeksowanych obszarów, warto również zdobyć się na przeanalizowanie logów serwera.

Program Screaming Frog – dlaczego warto go użyć?

Screaming Frog to jeden z programów do dokładnej analizy witryn. Dostępny jest na Windowsa, Linuxa i Maca. Program jest rozbudowany i powinien znaleźć się w biblioteczce każdego szanującego się SEOwca i webmastera. Licencja kosztuje około £100 rocznie.

Rekomenduję program jako świetne narzędzie do analizowania problemów i maksymalizacji związanych z budżetem indeksowania, a także przeprowadzania dokładnego audytu SEO. Z powodzeniem radzi sobie z optymalizacją każdego wymienionego we wcześniejszym punkcie aspektu. Sprawdzi się również w innych aspektach związanych z technicznym pozycjonowaniem witryn – np. audytem grafik, sprawdzaniem poprawności wdrożeń GSC i GA, wylistowaniem błędów związanych z URLami, czy ze znacznikami meta.

 

Autor tematuhauerpower studio / hauer mateusz – grafik na co dzień projektuje strony internetowe. W swojej pracy stawiający na minimalizm graficzny, wysoką użyteczność tworzonych rozwiązań.

 

Jak przyśpieszyć WordPressa?

Jeżeli zastanawiasz się jak przyśpieszyć WordPressa to bardzo dobrze trafiłeś. W tym artykule odnajdziesz, masę narzędzi oraz strategii które pozwolą Ci w miarę nieinwazyjny sposób poprawić prędkość ładowania się twojej strony.

Dlaczego przyśpieszenie WordPressa jest ważne?

Czasy ładowania strony jest  bardzo ważny. Głównym powodem w jakim użytkownicy/klienci siadają przed ekran komputera jest wygoda i oszczędność  czas. My jako wydawcy musimy im te podstawowe warunki zapewnić.

By nie być gołosłownym przywołam tu kilka bardzo ciekawych statystyk.

Optimizely dodało sztuczne opóźnienie na stronie Telegraph i zanotowało ogromny spadek odsłon: 11% dla 4-sekundowego opóźnienia  i 44% dla 20-sekundowego opóźnienia.

https://blog.optimizely.com/2016/07/13/how-does-page-load-time-impact-engagement

Staples zmniejszył mediane czasu ładowania strony głównej o  1 sekundę i skróciło czas ładowania dla 98% stron  o 6 sekund. W rezultacie, konwersja wzrosła o 10%.

http://www.slideshare.net/cliffcrocker/velocity-ny-how-to-measure-revenue-in-milliseconds

 

Pamiętać również należy, że są to duże brandy, którym czasem sporo wybaczamy. Jeżeli ktoś kupuję regularnie na Allegro, to nie zrezygnuję z tej usługi gdy strona zwolni, lub nawet gdy przestanie działać. Rozkręcają jednak swój biznes/bloga, lub go dynamicznie rozwijając, musimy starać się podwójnie. Wszystko ma być, płynę, sprawne, zrozumiałe.

Jak sprawdzić prędkość strony?

To proste! Wystarczy użyć tych kilku przykładowych narzędzi:

Przyśpieszenie WordPressa a SEO

Dwoma kolejnym powodami dla których warto pochylić się nad przyśpieszenie strony jest perspektywa UX oraz SEO. Nie mówiąc już o erze mobile.

Tej pierwszej z logicznego punktu widzenia, nie muszę tłumaczyć.  W kwestii optymalizacji, testy nie przedstawiły jasnych dowodów, jednakże wpływ prędkości strony na jej pozycję jest oficjalnym stanowiskiem Google.

https://webmasters.googleblog.com/2010/04/using-site-speed-in-web-search-ranking.html

Przyśpieszanie WordPressa

Więc co można zrobić, aby uczynić wordpressa szybszym? Oto kilka prostych sposobów, aby utrzymywać czas ładowania strony na  niskim poziomie.

  1. Dobór hosta/serwera: Dostajesz to, za co płacisz. Tania oferta może bardzo wpłynąć na szybkość ładowania strony, a w miarę jej rozwoju i upływu czasu będzie coraz gorzej. Nie wspominając o darmowych rozwiązaniach. Więc upewnij się, że wybrany przez Ciebie hosting odpowiednio spełnia potrzeb Twojej firmy lub bloga. Radzę zaczerpnąć opinii znajomych, poszukać co nieco w sieci:

http://www.webhostingtalk.pl/ranking/ Osobiście polecam- zdrowy rozsądek.

  1. Optymalizacja ogromnych i „ciężkich” obrazków: Obrazy i fotografie, które pożerają zasoby serwera i których czas załadowania trwa w nieskończoność znacznie zmniejszają prędkość twojej strony.

Zalecane formaty:

  • Format PNG dla obrazów, które nie wymagają wysokich detalach, takie jak logo, części strony.
  • Format JPEG dla zdjęć.

Podstawowe 3  kroki związane z plikami graficznymi:

  1. Przed wrzuceniem na serwer staraj się możliwie maksymalnie zmniejszyć rozdzielczość obrazków.
  2. Po zmniejszeniu rozdzielczości skompresuj obrazki programem np.:
  1. Zainstaluj wtyczki do automatycznej kompresji (WP Smush – Image Optimization).

Jeżeli masz już dużo zdjęć, i rozwiniętego bloga, a nie chcesz wrzuć wszystkiego od nowa, to częściowo problem może rozwiązać nam właśnie ta wtyczka. W sposób hurtowy skompresuję pliki już znajdujące się we wpisach WordPress.

3. Wybór odpowiedniego motywu: Ich konstrukcja i projekt ma wielki wpływ na szybkość ładowania strony. Za zwyczaj im prostszy theme tym szybciej działa. Przed wyborem, lub w trakcie planowania jego zmiany musimy koniecznie zwrócić uwagę na szybkość jego działania*.

*sprawdzić to można programami podanymi  wcześniej.

Oto przykładowe zestawienie bardzo szybkich motywów: http://wpdean.com/fastest-wordpress-themes/

Pamiętaj aby po każdej zmianie tematu skorzystać z wtyczki Force Regenerate Thumbnails, która dopasuje Ci wszystkie zdjęcia do nowego motywu.

UWAGA!: W przypadku, braku możliwości zmiany themu, jesteśmy skazani na zlecenie optymalizacji komuś bardziej wyspecjalizowanemu. Ponieważ może się to wiązać z nieefektywnością i jakością samego kodu.

4. Zmniejszenie liczby aktywnych wtyczek:  Każda dodatkowa wtyczka to dodatkowy balasy dla twojej strony. Staraj się ograniczyć ich liczbę do minimum potrzebnego do funkcjonowania i utrzymywania najważniejszych funkcji.

5. Zmniejszenie liczby reklam i banerów: Wiele reklam może przeszkadzać  odwiedzającym witrynę w dodatku często zdarza się, że obciążają stronę co wpływa na zmniejszenie szybkości  jej ładowania.

6. Zmniejszenie liczby widgetów: Wiele, nieprzetestowanych i dużych widgetów może znacząco wpłynąć na działanie twojej strony.  Sprawdź, czy z któregoś mógłbyś zrezygnować posiłkując się wykresami z aplikacji testującymi prędkość.

7. Instalacja wtyczki do cache’owania strony: W3 Total Cache lub. WP Super Cache.

8. Instalacja wtyczki do przyśpieszenia: Speed Booster Pack. Wtyczka zawiera bardzo dużo ciekawych opcji, które pomogą nam w przyśpieszaniu WordPressa.

UWAGA!: Opcję pluginu takie jak Move scripts to the footer, Minify all CSS styles, Insert all CSS styles inline to the footer mogą uszkodzić a czasem spowolnić działanie strony. Zalecane dla osób nie bojących się przeinstalowywania motywu. W razie niepewności zalecana jest konsultacja z Webmasterem.

 

Czy pozycjonowanie stron to spam?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo złożona. By zrozumieć cały pojęcie wybrałem kilka pytań pomocniczych, które odpowiednio nakierują Nas na meritum.

Czy marketing jest moralny?

Na samym początku marketing polegał na prostym dostarczeniu informacji do swojego potencjalnego nabywcy. Dystrybuowaliśmy informację jaki mamy towar, w jakiej cenie i w jakim miejscu.

Zwykły rynek a na nim prapradziadek Sylwesterus: „3 świeże ryby, na miejscu, 2 denary od sztuki”.

Jednakże we współczesnych czasach mamy do czynienia z o wiele bardziej skomplikowanymi procesami. Sięgając do źródeł akademickich, można wspomnieć np. o strategii 5P, a nawet 7P.

Produkt-Dystrybucja-Ludzie-Miejsce-Świadectwo Materialne-Proces-Cena.

Nie wchodząc w szczegóły, nie wygląda to na coś wielce niemoralnego? Skąd ta cała niechęć. Głównym powodem jest to, że w wielu przypadkach nie wystarczyło zaspokojenie popytu czyt. potrzeb innych ludzi. Zaczęto kreować potrzeby, których wcześniej nie było.

Więcej o temacie w artykule : Etyka marketingu oraz  Moralny wymiar reklamy

Marketing zostaję kojarzony z wszechobecną i niechcianą reklamą. Zaczęto manipulować, działać na niskich emocjach i pobudkach. Moda, trendy, zazdrość, rozdmuchany konsumpcjonizm itd. – i te całe hipisowskie gadanie 🙂

“We buy things we don’t need with money we don’t have to impress people we don’t like.”

“Kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy, za pieniądze, których nie mamy, by zaimponować ludziom, których nie lubimy”.
Dave Ramsey

Co ma do tego pozycjonowanie?

No właściwie tylko tyle, że nie wygląda przy tym wszystkim tak bardzo źle. To zwykłe dostarczenie informacji o produktach czy firmie i to osobie zainteresowanej usługą.

Czy pozycjonowanie to nielegalna manipulacja?

Przy tym punkcie warto wspomnieć, że Google to największa prywatna agencja marketingowa na świecie. Realizująca swoje prywatne interesy.

Zazwyczaj pierwszym etapem przed przystąpieniem do linkbuldingu (zdobywanie linków), jest optymalizacja, (czyli SEO).

Jako że czasy spamierskiego key-density powoli odchodzą do lamusa, proces SEO polega głównie na poprawieniu struktury strony, dodaniu nagłówków, meta tagów, słów kluczowych, contentu (tesktów) oraz przyśpieszenie jej działania. Kolejny etap to lepsze lub gorsze linkowanie.

Wrócmy do bardziej ogólnej rozkminy. Jaka w tym manipulacja, że będąc mechanikiem w Olsztynie, nasza strona wyświetli się na pierwszym miejscu pod hasłem „mechanik Olsztyn”.

Google nigdy nie będzie w stu procentach sprawiedliwe. Trzeba mu trochę pomóc.

 Dlaczego na wszystkie frazy w Polsce związane z usługami medycznymi ma wyświetlać się duży podlinkowany portal np. znanylekarz.pl zamiast stron lokalnych prywatnych gabinetów. (tu problem rozwiązują nieco Google Maps z adresami oraz geolokalizacja).

W Internecie więksi stają się jeszcze więksi a mali jeszcze mniejsi. Jak w życiu.

Oto przykład: How 16 Companies are Dominating the World’s Google Search Results

Czy linkbulding to spamowanie?

Ja o tym myślę zawsze w pewnym ciekawym kontekście. Miejscówkę (zewnętrzna strona, na której można zdobyć linka) można potraktować, jako zaproszenie na domówkę.

Wymieńmy 5 rodzajów miejsc:

  • Przed wejście stoi ochroniarz i trzeba zapłacić za wejście. To są miejsca płatne. Zwykle moderowane. Nie gwarantuję to jednak udanej imprezy 😉
  •  Domówka z gospodarzem. Można na nią pójść wypić piwko i wrócić do domu. Jak zaczniesz rozrabiać, to gospodarz wygoni. – To miejsca, na których możesz zostawić dobrego darmowego linka i są moderowane.
  • Domówka bez gospodarza. Można na nią pójść wypić piwko i wrócić do domu. Czasem zamienia się w to Project X (miejscówka zostaję zaspamiona), ale nie musi.
  • Rozwalająca się chata. To miejsca, w które możesz dodać darmowego linka i nawet z automatu, ale nie chcesz.
  • Domówka u przyjaciół. Wymiana linkami ze znajomymi z branży. Podlinkowane ciekawych artykułów, linki naturalne.
  • Oraz ten najbardziej spamowe, czyli, wybijamy okno, wchodzimy na chatę i robimy imprezę. Cegła to narzędzia do spamowania z recaptcha, wszystkie link injection i inne ciekawe rzeczy.

Podsumowanie

Pozycjonowanie jest moralne tak samo, jak wszystkie inne działania promocyjne.

SEO (optymalizacja) w dzisiejszych czasach nabiera kolorów i działa już praktycznie tylko na korzyść użyszkodników.

Linkbulding? Wszystko zależy od nas. To ty zdecydujesz w jak sposób chcesz działać i jakich środków zamierzamy do tego użyć.
Fakt, fach ten to  nie jest  ratowanie dzieci w Afryce, jednak w porównaniu z  podprogowymi reklamami telewizyjnymi czy tołkowaniem 1000 razy sloganów reklamowych w radio to te „nasze pozycjonowanie” nie wygląda tak źle…

Jak zwykle, zapraszam do dyskusji i komentowania!

Bezpieczeństwo sklepu internetowego ważne dla Twojego Klienta

Zgodnie z badaniami Gemius z 2015 r., aż 45 % internautów nie robi zakupów w sieci. Jedną z trzech najpopularniejszych przyczyn niekupowania przez Internet jest obawa o bezpieczeństwo płatności. Stwierdza to, aż się 27 % badanych. Dlatego tak ważne jest, aby Twój sklep internetowy  był bezpieczny dla Klientów. Podpowiadamy jak to zrobić!

Certyfikat SSL

Dla większości sklepów internetowych posiadanie Certyfikatu SSL jest standardem.

Jednak niektórzy przedsiębiorcy, działający w e-commerce, szukają oszczędności w zabezpieczaniu transakcji, co jest błędem. Certyfikat SSL służy do szyfrowania przesyłu danych, tak aby Klient mógł zapłacić za zamówienie kartą kredytową bez obawy o dostanie się jego poufnych danych w niepowołane ręce.

Jak odbiorca może sprawdzić, czy e-sklep jest w ten sposób zabezpieczony?

W czasie finalizowania transakcji zmienia się adres strony internetowej z „http” na „https”, co oznacza, że witryna jest chroniona.

Pewnie teraz się zastanawiasz, kto zauważy taki niuans. Uwierz nam, Klienci naprawdę zwracają na to uwagę!

Brak Certyfikatu SSL w sklepie internetowym, może być jedną z głównych przyczyn zjawiska porzuconych koszyków. Dlatego powinieneś zatroszczyć się posiadanie takiego zabezpieczenia. Nie zwlekaj,  kup Certyfikat SSL w trakcie konfiguracji Twojego e-sklepu.

Wpłynie to pozytywnie na wizerunek Twojej marki oraz zapewni zaufanie odbiorców. W celu zwiększenia poczucia bezpieczeństwa Twoich odbiorców i zbudowania wiarygodności e-biznesu powinieneś również udostępnić w swoim sklepie różne możliwości płatności.

Regulamin sklepu internetowego

Przed złożeniem zamówienia, Klienci zazwyczaj czytają regulamin e-sklepu. Źle sformułowany status może zniechęcić odbiorcę do zakupu produktu. Dlatego tak ważne jest, aby regulamin Twojego sklepu internetowego był dobrze skonstruowany. Jak to zrobić?

Przede wszystkim pamiętaj, aby zawrzeć w statusie dokładne informacje o terminie i sposobie zwrotu czy reklamacji oraz czasie rozpatrywania ewentualnych zażaleń.

Pamiętaj, że zgodnie z prawem, konsument może odstąpić od umowy w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.

Aby nie zniechęcić odbiorcę do „postawienia kropki nad i”  czyli zapłacenia za towar, regulamin nie powinien zawierać wielu nakazów i zakazów. Ważne jest także, aby kodeks e-sklepu był zgodny z faktyczną polityką Twojej marki. W innym przypadku Twoi Klienci zauważą nieścisłości w procesie zwrotu czy reklamacji i mogą już więcej nie wrócić do Twojej witryny.

Co gorsze, w takiej sytuacji niezadowoleni konsumenci  niekiedy piszą niepochlebne opinie o firmie w sieci , co źle wpływa na wizerunek marki.  Dlatego nie ściągaj wzorów dokumentów z popularnych stron internetowych. Lepiej napisz regulamin samodzielnie lub zgłoś się po poradę do specjalisty. Platformy sklepów internetowych często oferują usługi swoich prawników w przystępnych cenach.

Serwery Enterprise

Ostatnim warunkiem bezpieczeństwa jest działanie Twojego sklep internetowego na serwerach Enterprise. Zapewniają one stabilność i wydajność funkcjonowania e-sklepu w chmurze. Ponadto umożliwiają one szyfrowanie i tworzenie kopii zapasowych Twojej witryny. Back-up’y istotne są dla Ciebie, jako właściciela e-biznesu, ponieważ w razie awarii masz dostęp do zapisanych danych. Zazwyczaj te serwery spełniają również wymogi GIODO, co daje Ci pewność zachowania norm prawnych. Natomiast z punktu widzenia Twojego Klienta, niezbędne jest zapewnienie bezpieczeństwa informacji związanych z zamówieniami. Serwery Enterpise przyczyniają się do archiwizacji informacji w czasie rzeczywistym.  Dlatego przy wyborze operatora serwerów dedykowanych lub platformy sklepów internetowych, sprawdź czy firma spełnia wymogi bezpieczeństwa.

 

Pamiętaj, że poczucie bezpieczeństwa w e- sklepie jest ważne dla Twoich potencjalnych Klientów.

Licząc się z tym faktem, możesz przyciągnąć do swojej witryny, aż 27 % internautów, którzy nie kupują w sieci, bo obawiają się o bezpieczeństwo płatności.

Dzięki kupieniu certyfikatu SSL, poprawnemu skonstruowaniu regulaminu e-biznesu oraz działaniu na serwerach Enterprise, możesz zyskać wiarygodność w oczach odbiorców. To z kolei może poprawić wyniki Twojej sprzedaży.

4

Autorami artykułu są specjaliści ze Sky-Shop.pl, bezpiecznej i zaufanej platformy sklepów internetowych. Przetestuj oprogramowanie przez 14 dni za darmo na https://sky-shop.pl/. Spełnimy Twoje oczekiwania!

Czego możemy się nauczyć od „sprzedawców marzeń”? Case study landing page’a!

Jeżeli zajmujesz się e-commerce z pewnością znasz doskonale cechy i funkcje landing page’y. Nie wdawając się w szczegóły są to strony, które mają przede wszystkim sprzedawać (ewentulanie zamykać kanał i zbierać leady). Stąd tak ważna jest ich konstrukcja.

Poszukałem trochę w sieci i oto kilka jego ważnych cech/części.

  1. Nagłówek
  2.  Call to action
  3. Najważniejsza wartość
  4. Grafika
  5. Rekomendacje

Oraz treść landing page’u:

    • 100% odwzorowania – Landing page musi być logicznym rozwinięciem reklamy.
    • Wartość dla klienta (ang. Unique Seling Proposition)
    • Język korzyści
    • Potwierdzenie skuteczności (ang. Social Proof)
    • Dywersyfikacja działań/źródeł
    • Wezwanie do działania (ang. Call To Action)
    • Formularz

Źródła : http://blog.landingi.pl/skuteczny-landing-page/, oraz http://blog.landingi.pl/skuteczny-landing-page-w-procesie-zbierania-leadow/

Skoro już wszystko wiemy, przejdźmy do meritum. Czyli case study landing page’a.

Tytułowi sprzedawcy marzeń to nie kto inna jak handlowcy leków na łysienie. Pewnie spytacie mnie czemu akurat to?

Nie, nie łysieję. Nie ma z tym problemów. Trafiłem na taki landing ze zwykłej ciekawości.  Osobiście mam do tego rodzaju branży bardzo duży szacunek. Bez „bandy” brand managerów, pr managerów, social ninja managerów, e-commerce managerów, analitików small, medium i big date oraz reklamy zewnętrznej potrafią wicisnąć to co najlepsze z sieci –  sprzedaż.

Zaczynajmy!

Witam na portalu?!

Oczywiście link: http://medicalfacts24.com/1/ mam nadzieję, że go nie usuną szybko.

landing page przykład

Zdziwieni? Ja też!

Landing page tej stron ma formę naukowego portalu. Nagłówek – nieklikalny, menu- nieklikalne, widgety...Ale nie po to tu przyśliśmy prawda?:)

Rozkładamy na części pierwsze. 12 części landing page’u.

  1. Nagłówek – w odpowiednim miejscu. Magiczny trójkąt Google. Więcej na: Skuteczny landing page. Przeczytałem, zapamiętałem. Szwajcaria? Dobra marka kraju. Rozwinięta medycyna.
  2. Attention button – To już dla mnie za drobne. Jestem internetowym maniakiem i „milenialsem” ale sporo osób to pewnie przeczyta.
  3. Prawdziwa twarz– #ładnapani i do tego reporteka. Wygląda jak z telewizji.
  4. Media proof -Duże media proof. Nie znam ale wyglądają na popularne.
  5. Social media proof. Kurde! 900 tyś fanów!
  6. Science proof – Znowu naukowe potwierdzenie. Do tego dochodzą wykresy. Uwielbiamy wykresy! Duża skuteczność. Nie 100%… trochę skromnie ale skutecznie 😉

To dopiero połowa. Nieźle. W dodatku jeszcze nikt mi nic nie chce sprzedać! 😀  Mam full-control mogę sobie przewijać przeglądać i czytać. Strona ładuję się mega szybko 🙂

landing page2

7. Gra na emocjach/Język korzyści – Smutne. Mam to samo… Tekst naukowy nie czytam. Bardzo zgrabny do czytania. W ładnej kolumnie. Niezła typografia. Bloki dobrze podzielone. Nie za długi, nie za krótki. Ze skanowania wnioskuję, że język korzyści też jest 😉

8. Photo proof – Prawa strona. Obrazki! W końcu coś widzę! Przed i po! Fajnie to wygląda musi być skuteczne. „Wypowiadają” się zwykli ludzie 🙂

9. Statistic proof– Ankieta dla twardogłowych. 9/10 osób. Nieźle jak w telewizji.

Teraz najlepszy grubasek.

landing page 3

10. Widget gwarancji-No jak mogło go zabraknąć. Rabaty! 100% satysfakcji! Promocję dla czytelników! 

176oi4

11. Normalny link. Niebieski, podkreślony. Jak za czasów starych dobrych „Internetów”.  Nikt nie będzie się wahał czy to link! Nikt!

12. Social media proof – TO jest najlepsze!  Kolejny social proof! Pierwsze dwa z pytaniami o opinie. Żadne sztuczne zachwalanie! Nie, nie! Potem tak! Równowaga jak w ying i yang.

176okb

Dopiero jak się już przekonam i się zdecyduję klikam w link. Tu już wita nas normalny landing. Jestem spokojny. Przecież sam tu przyszedłem. I to z fajnej naukowej stron/portalu.

Tutaj jeszcze coś ode mnie co stworzyłem wieki temu.

Podsumowanie:

  1. Nagłówek? Piękny!
  2.  Call to action? N/D
  3. Najważniejsza wartość Jest!
  4. Grafika Jest!
  5. Rekomendacje Są!

Treść:

  • 100% odwzorowania – Landing page musi być logicznym rozwinięciem reklamy. Zaliczona!
  • Wartość dla klienta (ang. Unique Seling Proposition) Jest!
  • Język korzyści. Jak najabrdziej!
  • Potwierdzenie skuteczności (ang. Social Proof) Nawet kilka razy!
  • Dywersyfikacja działań/źródeł N/D
  • Wezwanie do działania (ang. Call To Action) No nie ma! Ale i tak kliknąłem!
  • Formularz N/D

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii!

Czy ładne sprzedaje? Jak ważny jest persona dla której sprzedajemy?  Ma podobać się tobie czy klientowi?

Podrzucajciej case’y!

Lojalność klientów w e-sklepie – jak ją zdobyć? Darmowe warsztaty.

 

Stali klienci robią zakupy według średniej o wartości nawet kilkukrotnie większej niż klienci pierwszorazowi. To dlatego światowi giganci sprzedaży internetowej aż 75% przychodów czerpią z zakupów swoich stałych klientów. Warto brać z nich przykład.

Międzynarodowe badania (realizowane także w Polsce), jasno wskazują, że stali klienci e-sklepu wydają w nim średnio znacznie więcej niż klienci, którzy odwiedzają sklep po raz pierwszy. Chętniej, niż nowi klienci dzielą się dobrymi opiniami o sklepie. Last but not least – koszt ich utrzymania jest znacznie niższy niż koszt zdobycia nowych klientów.

Lojalność klientów nie jest jednak kwestią przypadku. O ile przy jednorazowych zakupach, dla klientów największe znacznie ma cena i zasady dostawy, to dla stałych klientów warunkiem lojalności jest przede wszystkim jakość obsługi. Kluczową sprawą jest czas, czyli jak szybko sklep odpowiada na ich pytania i zamówienia, bądź rozwiązuje zgłoszone problemy.

Druga kwestia – czy łatwo jest skontaktować się ze sklepem przez ten kanał komunikacji, który dany klient preferuje (może to być telefon, mail, formularz www, czat, media społecznościowe czy nawet tradycyjna poczta). Trzecia sprawa to indywidualne traktowanie – aby kolejny raz wrócić do sklepu, już przy drugich zakupach klient oczekuje, że obsługa będzie kojarzyć jego imię i nazwisko, jego poprzednie zamówienie, a także wcześniej wyrażone oczekiwania czy opinie. I będzie umiała je wykorzystać, aby odpowiednio dostosować ofertę.

Podczas bezpłatnych porannych warsztatów ŚNIADANIE DLA E-HANDLU, które odbędą się 15 czerwca w Warszawie, eksperci podzielą się z uczestnikami swoją wiedzą i doświadczeniem w zakresie budowania lojalności klientów w sprzedaży internetowej. Opowiedzą o rozwiązaniach technologicznych, które są rekomendowane oraz o tych, które są absolutną koniecznością, aby obsługa w e-sklepie była na satysfakcjonującym dla klientów poziomie. Do udziału w warsztatach wymagana wcześniejsza rejestracja.

Warsztaty „Śniadanie w chmurze” objęli patronatem medialnym: Dziennik Internautów, Fundacja Polak 2.0, e-biznes.pl, 4biznes.eu i Forum Call Center.

Do warsztatów jeszcze tydzień, więc tymczasem zachęcam do lektury bezpłatnego e-booka o oczekiwaniach klientów e-sklepów i sposobach na zdobywanie ich lojalności: pobierz e-book.

Poradnik zawiera potężną dawkę wiedzy o obsłudze klientów w e-handlu, w wielkim skrócie można się z nią zapoznać na poniższej infografice:

infografika_budowanie_lojalnosci_klientow_e-sklepu

 

ŚNIADANIE W CHMURZE

E-handel: Wyższa sprzedaż dzięki optymalnej obsłudze

 

ORGANIZATOR:  Focus Telecom Polska

GDZIE:                Millennium Plaza – Al. Jerozolimskie 123a, Warszawa

KIEDY:                15 czerwca 2016 r., godz. 8:30-12:30

INFO:                  http://focustelecom.pl/sniadanie-w-chmurze-e-handel-obsluga-klienta

 

UDZIAŁ BEZPŁATNY

 

 

 

Zapytania:

Iwona Piętka

Focus Telecom Polska

GSM +48 601 500 380

i.pietka@focustelecom.pl

Rejestracja:

http://focustelecom.pl/sniadanie-w-chmurze-e-handel-obsluga-klienta    

 

O co pytają na rekrutacji SEO?

Jeżeli zaczynacie swoją przygodę z SEO albo zastanawiacie się, jakie pytania mogą pojawić się na rekrutacji dotyczących pracy młodszego? specjalisty seo, to ta lista z pewnością Was zaciekawi.

Jak każde spotkanie o prace momenty te, są dość (bardzo?) stresujące. Przebrnąłem przez te katusze nie tak dawno temu i postanowiłem podzielić się z Wami moim doświadczeniem. Pytań nie dzieliłem tematycznie, jednak posegregowałem je według liczby wystąpień. Przyznać też muszę, że wypisałem tylko te najciekawsze, najmniej na miejscu, i te które utknęły mi w pamięci. To i tak dość ciekawy materiał 😉  Umieściłem też te, które pamiętam z poprzednich rekrutacji, które odbywały się jeszcze w trakcie studiów.

Zaczynajmy!

  • 244c1f3f110c34b82ef86e6fcb185d1d5x Masz …. zł. Na jakie działania SEO je wydasz?
  • 4x Najważniejsze czynnik on-site SEO strony?
  • 3x Uprawiasz sport?
  • 3x Czemu chcesz u nas pracować?
  • 3x Z czego się uczysz?
  • 2x Znasz katalogi?
  • 2x Czytasz książki?/Co ostatnio przeczytałeś?
  • 2x Znasz html?
  • 2x Największe osiągnięcie SEO?
  • 2x Co robisz w wolnym czasie?
  • 2x Co to znaczy dobry link?
  • 2x Przeprowadzisz spotkanie biznesowe po angielsku?
  • Czy infografika przyniosła kiedykolwiek linka?
  • Ile max linków można umieścić w SITEMAPIE?
  • Do czego służy cononical?
  • Co znajduję się w pliku .htaccess?
  • Czy przekierujesz użytkownika przed wzgląd na jego IP?
  • Umiesz zastosować tagowanie UTM?
  • Co liczy się w życiu?
  • Masz dziewczynę?
  • Ile piłeczek pim-pongowych zmieścisz w autobusie?
  • Wymień jak najwięcej zastosowań cegły?
  • Znasz jakiegoś znanego SEOwca?
  • Kto jest ministrem spraw zagranicznych?
  • W tej Lausannie to nudno?
  • Ile jest przedszkoli w Warszawie?
  • Będzie Pan robił zdjęcia produktom?
  • Ile Pan zarabia na jednym kliencie?
  • Czy wykorzystasz SWL na stronę klienta?
  • Ile zapłaciłbyś zleceniodawcy za umycie okien na Al. Niepodległości?
  • Dlaczego Pan wrócił do Polski?

Niektórym może się przydać. Niektórzy mogą się pośmiać. Ja swoje refleksje mam.

A zarobki?

Dzięki mojej freelancerskiej mentalności zarobkiem bazowym, od którego mogłem zacząć pertraktację była kwota 2000 zł net. Dziwne, że kilka osób pozostawało na tej kwocie…Propozycję w Warszawie wahały się nawet od obniżenia tego pułapu…trololo do dużo większych i na tę chwilę zadawalących propozycji 😉

To tyle.

Zapraszam do komentowania, dyskusji oraz przetestowania mojego nowego gadżetu na stronie (w prawym widżecie) służącego do zwiększania dostępności mojej strony.